Sport i turystyka

Sport i turystyka (2716)

poniedziałek, 23 czerwiec 2025 12:37

2025.06.21 Kasprowy Wierch

Napisał
Sylwia Wójcik
Wojciech Jasiak

Plan na długi weekend czerwcowy w Tatrach był ogromny, niestety małe zwierzątko - kleszcz zniwelował nasze ambicje, trzeba było wybrać coś mniej wymagającego wysiłku. Aby uniknąć dużego wystawiania się na słoneczne promieniowanie, a mimo tego jednak coś w tych Tatrach zobaczyć, naszym celem stał się Kasprowy Wierch. Czas wyjścia na szczyt od budki biletowej TPN to 1 godzina 38 minut, a więc nie jest tak źle. Drogę zejściową wybraliśmy przez Hale Gąsienicową. Całą trasę zamknęliśmy w 18 km. Zwerifikujemy naszą kondycje po skończonym leczeniu, ale to już pewnie jesienią dopiero.
Tomasz Motoszko

Jak to mówią... "do trzech razy sztuka", mnie się udało za czwartym podejściem.
Kolejny wyjazd służbowy do Braszów – miasto w środkowej Rumunii, na Wyżynie Transylwańskiej.
Na poprzednich wyjazdach były plany iść na jakąś fajną górkę, tym bardziej iż wkoło jest ich dość sporo, lecz niestety pogoda niedopisywała, głównie w weekendy, ale tym razem się udało.
Wybór padł na góry Bucega, gdzie przy szczycie góry Omu 2505 m n.p.m., znajduje schronisko turystyczne oraz stacja meteorologiczna, natomiast na górze Caraiman 2291 m n.p.m, znajduje się
Krzyż Bohaterów, który to zbudowano w latach 1926-28 na wysokości 2291 m n. p. m. ku czci poległych w pierwszej wojnie światowej, ma wysokość ponad 28 metrów, a jego ramiona mają 15 metrów rozpiętości.

Plan był prosty, aby obejść cały masyw, wjechałem kolejką na górę do schroniska Babele, a następnie drugą zjechałem do stacji Peștera, po rumuński słowo to znaczy jaskinia, no i okazało się,
iż niedaleko jest jaskinia Ialomiței, przy której znajduje klasztor.
Jaskinia Ialomița ma łączną długość 1128 metrów, z czego 450 jest dostępnych i przygotowanych do zwiedzania.

Po wyjściu z jaskini udałem się niebieskim szlakiem doliną Obârșia, w kierunku góry Omu, mijam pasące się krowy i owce, są również byki. Docieram do wodospadu na wysokości 2050m n.p.m., robię sobie małą przerwę na kolejną sesję zdjęciową, jakby było ich mało ;)
Mając wodospad za plecami po prawej stronie mam widok na szczyt Obârșia (2405 m), a po lewej na Colții Obârșiei (2480 m).
Zbocza są pokryte zielono fioletowym ubarwieniem roślin, a gdzieniegdzie leżą jeszcze duże płaty śniegu, idę dalej w kierunku szczytu Omu,
Po lewej stronie znajduje sie szczyt Doamnele (2402 m), a na wysokości około 2200 m n.p.m., mijam Mecetul Turcesc (Meczet Turecki) pomnik przyrody – blok wapienia położony w górnej kalderze doliny Obârșia.
Docieram do żółtego szlaku gdzie już jest więcej ludzi, pewnie idą od strony kolejki, szlak prowadzi wschodnim zboczem góry Bucura Dumbravă (2503m n.p.m.). Docieram do schroniska i szczytu, krótka przerwa na podziwianie widoków, kilka fotek i wyruszam do kolejnego celu wędrówki.
Wracam żółtym szalkiem, który prowadzi zachodnim zboczem Bucura Dumbravă, po zejsciu do Saua Sugarilor, od szlaku odchodzi czerwony, którym dalej podążam w kierunku Krzyża Bohaterów. po drodze mijam szczyt Costila (2490),
na którym jest przekaźnik radiowo-telewizyjny jest celem strategicznym, w przeszłości strzeżonym przez jednostkę wojskową. Docieram do Krzyża i się tak zastanawiam, zjechać kolejką czy iść dalej na dół, wybór jest prosty, idę dalej droga prowadzi w końcu w dół, a do kolejki trzeba iść w górę.
Obieram kierunek szlakiem czerwonym, w kierunku schroniska Cabana Caraiman, który prowadzi w pewnym momencie pod ścianą, przy której jest rozściągnięta stalowa linka, której należy się trzymać, aby nie polecieć setki metrów w dół, taka Via Ferrata bez zabezpieczenia ;)
Mijam schronisko i dalej niebieskim w dół, na tabliczce jest napisane iż jeszcze 2-3h drogi, hmm i teraz sobie pomyślałem, trzeba było zjechać kolejką. Dobra nie ma co nażekać, idę dalej. Zejście jest miejscami stormawe, są odcinki z łancuchami lub stalowymi linami.
Mijam kilka wodospadów, gdzieś na wysokości 1400m, usłyszałem jakby coś zbiegało na dół, wtedy się zatrzymałem i... pierwsza myśl "jestem w Rumunii, tu są niedźwiadki, a tydzień temu Paweł, kolega z pracy, który też tutaj jeździ, wysłałm mi filmik jak mijają misie na górskich drogach.
Od tego momentu idę dość czujnie i nasłuchuje, po kilkuset metrach odwracam głowę w lewo, zerkam w górę, a nademną w odległosci 15-20m stoi kozica, no to już wiem co tak szybko biegło.
Około godziny 18-tej docieram do samochodu, umęczony i... z spaloną głową, no bo jakże nie inaczej, pięknie świeciło słońce, bezchmurne niebo i chłodny wiatr, nie dawał odczuć iż coś jest nie tak, a nakrycia na głowę żadnego.
poniedziałek, 23 czerwiec 2025 14:01

2025.06.20 Najwyższy szczyt Węgier - KEKES (1014 m)

Napisał
Elżbieta Jasiak

Góra Kékes w górach Mátra ma 1014 m n.p.m.
 W drodze powrotnej z Rumuni zrobiliśmy sobie 1,5 h przystanek aby rozprostować nogi i korzystając z okazji zdobyć najwyższy szczyt na Węgrzech i jedyny węgierski szczyt, który przekracza 1000 m n.p.m.. Typowym punktem orientacyjnym jest wieża telewizyjna na jej szczycie, do której idzie się przez piękny las buczynowy.
piątek, 20 czerwiec 2025 21:42

2025.06.20 Jura wspinaczka - Łutowiec

Napisał
Miał być miły dzień na skałach wydawać by się mogło że wszystko dogadanie.
Plan jest Malediwy obiad i Łutowiec.
Ruszamy poranek piękny ale za Tychami zaczyna się robić brzydko zwiedzamy szybciutko bo coś zaraz gruchanie kawa i dalej Mirów.
Przejazd przez strefę deszczy i wita nas chłodek i zachmurzenie. Jemy szybki placek po węgiersku licząc że się rozpogodzi.
No i w końcu wychodzi słonko robi się dużo ciepłej i skała wita nas sucha  i wolna.
Rzadki widok na jurze wyjmujemy sprzęt i do dzieła skała znana drogi też czyli akcja jedziemy po kolei od lewej 4, 3, 4, 4, 4+ powtórka w trakcie wędka.
Miłe rodzinki z Wrocławia z dzieciakami umilają czasie niektórzy się przełamują i wychodzą wysoko i dają się opuścić.
Za nami miłe popołudnie pozdrawiamy
Mazi i Murzyn
Elżbieta Imielska 
Małgorzata Imielska
Marta koleżanka Gosi
Piotr Pydych 

Na długi weekend czerwca wybraliśmy się na bazę zobaczyć postępy w remoncie. Kuchnia super, ale jeszcze dużo do zrobienia i coś klimat speleo jakby znika. Żeby nie zapomnieć jak pachnie jaskinia wybraliśmy się do jaskini ku Dziurze , polecamy na lekką akcje, można od góry zjechać na linach może być ciekawie. Pogoda podczas naszego pobytu sprzyjała rowerowym wypadom , udało nam się przejechać kawałek trasy wokół Tatr , bardzo polecany , piękna trasa. W piątek dołączyli do nas Wojciech z Sylwia i w miłym towarzystwie spędziliśmy kolejne dni weekendu. A i przepłynęliśmy jezioro Oravskie małym statkiem rejsowym, zwiedzaliśmy wyspę która jest na środku tego zalewu. Też polecamy, wielokrotnie przejeżdżaliśmy tą trasą nie wiedząc że to takie ciekawe miejsce. Na zdjęciu znajduje się Knedlomat który mijaliśmy w miejscowości Trstena , knedle super :)
poniedziałek, 23 czerwiec 2025 23:01

2025.06.19-22 Kanioning w Austrii

Napisał
Karolina Wolny - AKT "Watra"
Krzysztof Wolny - AKT "Watra"
Tymoteusz Siedloczek

Długi weekend i ciepłą pogodę wykorzystaliśmy wybierając się na wyjazd kanioningowy do Styrii. Udało się przejść kaniony Erb, Bruckgraben i Weissenbach.
sobota, 21 czerwiec 2025 21:15

2025.06.18-21 P.N. Wysokie Taury, Grossglockner

Napisał
Piotr Gawlas
Hieronim Gawlas - O.T.
Pomysły przychodzą z gier. W minecrafcie budowałem lodowiec, to trzeba by taki na żywo zobaczyć, dotknąć. Jeszcze tym razem był trochę za daleko, ale pokazał nam jęzor. Dotarliśmy do schroniska Stüdlhütte na wysokości 2802 m.n.p.m. Kilka zdjęć, przegryźliśmy kanapki. Pogoda była piękna, nawet świstaki machały ogonkami. W drodze powrotnej odwiedziliśmy Abtenau i parking, skąd wyruszają nasze wyprawy w Tennengebirge. Zwiedziliśmy również Wiedeń.
Michał Salecki
o.t.

Popołudniowa wycieczka w Tatry Zachodnie.  
Trasa:  Kiry - Piec - Ciemniak - Dolina Tomanowa - Kiry.

Zabrałem ze sobą przyjaciela, który nigdy tam nie był.  Zejście Doliną Tomanową przy zachodzącym słońcu i  pięknej pogodzie zawsze zachwyca. Na szlaku od Chudej Przełączki do  Ornaku spotkaliśmy tylko  dwie osoby.
Elzbieta Jasiak

Góry Rodniańskie zwane też Alpami Rodniańskimi ze względu na ukształtowanie terenu – znajdują się w obrębie Wewnętrznych Karpat Wschodnich na północy kraju w okręgu Maramureş. Pasmo zbudowane z granitowo-łupkowych skał mierzy ok. 50 km długości: od przełęczy Şetref na zachodzie do przełęczy Rodnei na wschodzie. Zbocza porośnięte od podstawy gęstymi lasami, przechodzą powyżej 1700-1800 m w kosówkowo-trawiasty przeplataniec, by w górnych partiach otworzyć się rozległymi połoninami, porastającymi całkiem strome zbocza. Ze względu na ograniczony czas pobytu, udało nam się przeprowadzić dwie jednodniowe wycieczki. Pierwsza na Vf. Pietrosul (2303 m) najwyższy szczyt tego pasma i druga na Vf. Gargalau (2158 m). Już dziś wiem że warto wrócić w ten rejon bo jest jeszcze kilka szczytów do zdobycia, a góry zachwycają swoim pięknem i dzikością.
poniedziałek, 16 czerwiec 2025 18:37

2025.06.15. Mała Fatra - Martinskie Hole

Napisał
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
 
Start i powrót w miejscowości Turie, trasa wiodła przez Mincol, Krizawa i Velka Luka (1475m npm.). Krotki postój w Chata Jaworina. Pogoda "wybitna" słonecznie, ale nie tak gorąco. Suma przewyższeń 1160m, długość trasy ponad 20km.