Sprawozdania (4893)
Jerzy Ganszer
100 przed Soliskiem zdjęliśmy narty. Warunki u góry coraz lepsze. Następna akcja za tydzień. Było zimno!
Tutaj inne zdjęcia - "kliknij"
2019.12.03 Szczelina nad Jeziorem Żywieckim K.Bm-G02.03
Napisał Jerzy Ganszer2019.12.02 Carrauntoohill 1040m. góry Macgillycuddy's Reeks.Irlandia
Napisał Gabrysia GajnyKrzysztof Gajny
Przy dobrej (rzadko spotykanej)pogodzie zdobyliśmy najwyższy szczyt Irlandii Carrauntoohill 1040m.Ciepło,brak śniegu ,piękne góry w hrabstwie Kerry.
W Beskidach trochę śniegu. Spróbowano sprawdzić stary obiekt jaskiniowy eksplorowany przez Lubomira Zawieruchę i Wieczorka i innych. Otwór znajdował się na trasie orczyka powyżej Golgoty. Obiekt miał ok. 10 m. Usytuowanie jest zaznaczone na planie. Może komuś zechce się do niego wejść. Tutaj zdjęcia z tym planem - "kliknij"
Zielonym szlakiem tam i spowrotem
Do góry 1h50min
W dół 1h10min
Zdjęcia Richard Bugg : https://richardbugg.zenfolio.com/p314679785
Team 4
Martyna Michalska
Gabriel Kinzler – prowadzący moją grupę
Greg Tunnock
Liz McCutcheon
Catherine Hemley
Richard Bugg
Chris Sharples – Southern Tasmanian Caverneers prezes
Cathie & Dave Plowman – Northern Tasmanian Caverneers prezes
Alan Jackson - organizator
Stephen Fordyce
Karina Anders
Janice March
Steve Jacobs
Bob Pennington
Plus 39 innych grotołazów z Tasmanii oraz z klubu z Victorii, Adelaide i Uniwersyteckiego Klubu z Melbourne.
Jaskinia Growling Swallet ( czyli Gruchającej Jaskółki) to obecnie najgłębsza jaskinia w Australii (395 metrów). Może ktoś słyszał, że dokładnie w miesiąc mojego przyjazdu na Tasmanię tutejsi koledzy nurkowie/grotołazi odnaleźli połączenie między jaskiniami Niggly i Growling Swallet Cave nadając temu systemowi miano najgłębszego w Australii. Poszukiwania połączenia trwały od początku XX wieku, a nurek Stephen Fordyce musiał przepłynąć ponad 250 metrów horyzontalnie i 12 metrów pionowo, aby je odnaleźć. Jaskinia znajduje się w Parku Narodowym Mt Field w systemie Junee-Florentine wraz z około 600 innych jaskiń, wieloma jeszcze nieodkrytymi.
Głównym celem tej wyprawy były ćwiczenia z ratownictwa jaskiniowego. Dopiero co przeprowadziłam się na lato do Hobart i ledwie skontaktowałam się z tutejszym klubem STC (znowu z pomocą klubu NTC z Launceston) i już miałam szczęście załapać się na wielkie wydarzenie przygotowywane od zeszłego roku. Myśląc „ćwiczenia z ratownictwa” miałam obraz w głowie wiszenia na linach i doszkalania się z technik używania bloczków. Jednak okazał się to być dużo dłuższy dzień niż przypuszczałam.. A jako, że była to sobota to nie byłam super wyspana.
Przybyło 51 osób grotołazów, medyków i nawet doszkalała się policja. Organizacyjnie jestem pod wrażeniem, głównie zasługą tego jest Alan Jackson, który podzielił nas na grupy i rozdał wszystkim mapki z zaznaczoną stacją i rozpis tego, co mniej więcej mamy zrobić, a prowadzący grupy już wiedzieli resztę. Każda grupa miała także radio do komunikowania się i zdawania raportów z bazą na powierzchni, która wszystko notowała.
Weszliśmy o godzinie 11 rano, a wyszliśmy o północy. Przeszliśmy przez International Chamber oraz partie zwane Cascades, aby dotrzeć do miejsca, które mój team miał przygotować do ćwiczeń. Partie głębiej nazwano Glowworm Chamber ze względu na święcące w ciemności robaki, które głównie przesiadują na suficie. Jest to bardzo ciekawe zjawisko, gdyż robaki te niczym pająki zastawiają długie nici, a ich odwłoki świecą na zielono, aby przyciągnąć pożywienie. Magia!
Trochę było zimno, bo czekaliśmy w wodzie, aż wszyscy skończą przygotowywać swoje stanowiska. I w końcu Chris Sharples prezes (ufając swoim kolegom z klubu) zgłosił się jako ochotnik, do wyniesienia go na noszach z dna 350 metrowej jaskini. Nigdy nie mogłam sobie wyobrazić jak wygląda akcja ratunkowa, ale po tym weekendzie już wiem wszystko! Abstrakcyjny obraz 50 osób zajmujących się jedną osoba na noszach i wciąż pomimo przygotowań i krótkiej odległości od otworu do samochodów i tak zajęło nam to 12 godzin. Aż strach myśleć o prawdziwym wypadku..
Mam marzenie, aby zorganizować takie ćwiczenie w naszym klubie :)
2019.11.28 Wizyta towarzyska u Weterana Stefana Mizery
Napisał Jerzy GanszerTeresa Mizera - gospodyni
Aniela Klassek
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Wspominano stare czasy. Dziękujemy gospodarzom za bardzo miłe przyjęcie.
2019.11.27 Jaskinia Śpiących Rycerzy i Śpiących Rycerzy Wyżnia
Napisał Jerzy GanszerBartłomiej Golik
Jerzy Ganszer
Na powierzchni wiatr. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Poniżej opowiadanie Leny:
To kapitalna historia, której nie da się zamknąć w jednym słowie.
Beata Burdynowska chciała wyciągnąć Jerzego Ganszera na jeden dzień w Tatry. Aby było mało chodzenia, ale aby była też jaskinia, padło na dwóch Śpiących Rycerzy.
W międzyczasie dzwonię do Prymuli w sprawie jakieś książki, a on mi na to, że idzie we środę z Beatą do dziury i jak mam czas i ochotę to zaprasza. Mam, oczywiście że mam. Więc się przyłączam.
We wtorek w klubie spotykam Bartka Golika i z głupia pytam:
-Co jutro robisz?
-Chyba nic - odpowiada mi Bartek.
-Więc idziesz z nami do dziury - stwierdzam zdaniem nie znoszącym sprzeciwu.
-No to ok, idę. No bo co Bartek mógł odpowiedzieć?
Tylko że w międzyczasie wycofała się pomysłodawczyni
Lolo
Ewa Rutkowska
Jerzy Ganszer
Działano w Partiach Waldiego i w Sali pod Płytowcem. Na powierzchni zima. W jaskini w początkowej części trawersu poniżej I Pięćdziesiątki wielki zawał /naturalny, lub wywołany przez kogoś/ - można dostać się "bezpieczniej" do trawersu zjeżdżając z góry z tym, że należy posiadać line dłuższą o ok. 8 metrów. Są tam trzy plakietki stałe /?/. Wyniesiono trochę śmieci - opis akcji na stronie Biura do Spraw Odśmiecania Wielkiej Litworowej - "kliknij"
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Więcej...
Wojciech Jasiak
Ela - Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Kamil Polański
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Krzysztof Borgieł
Pisząc to sprawozdanie zorientowałem się, że był to wyjazd aż 3 klubów! Było bardzo miło. Z Kir ruszyliśmy o 6.30. Na Przysłopie Miętusim dołączyła do nas Ela.
Mniej więcej od wylotu Kobylarza zaczęła się zima. Śniegu sporo i bardzo zimny i mocny wiatr. Przebieranie nastąpiło dopiero pod zlotówką.
O 10.30 wszyscy ruszyliśmy w głąb jaskini.Po niecałej godzinie wszyscy byliśmy nad II Pięćdziesiątką. Wariantem historycznym dostaliśmy się na półkę wprowadzającą do Partii za II 50tką. Przez Smukłą 18 weszliśmy do Partii Waldiego a także prawdopodobnie do Sali Renaty. Kamil zlustrował także jedną ślepą jak się okazało studnię gdzie można było zaobserwować wpadający powyżej ciek wodny. W Partiach Waldiego spąg pokryty jest ciekawym piaskiem. Widać odmienny charakter tych partii.
Podczas powrotu zrobiono na ww. półce w II 50tce tzw. popas. Spotkano tam również 2 inne grupy - SBB pod wodzą Prymuli i 2 osoby z Sosnowca.
Wyjście do góry studniami odbył się sprawnie. 2 osoby wykazały się ambicją i nie zabrały pantina! Wycof z masywu nastąpił parami.
Tomasz Pawłowski
Robi (Speodava)
Kakukk (Speodava)
Obcowanie z rumuńskim krasem na południowow-zachodnim krańcu Parku Przyrody Apuseni w powiecie Bihor m.in Peştera Măgura, Peștera Pișolca, Peștera Drăcoaia.
Działaliśmy również w Peştera Jofi oraz eksploracyjnie w Peştera mina Albioara.
fot. www.welcometoromania.ro
2019.11.20 Akcja eksploracyjna w Beskidzie Śląskim nad Węgierska Górką
Napisał Jerzy GanszerJerzy Ganszer
Dotarto do ciekawego pasa skalnego /w pobliżu czerwonego szlaku/ i znaleziono mały obiekt jaskiniowy o dł. 1,5 m rozwinięty w zlepieńcu składającego się z "dużych kamieni". Nadano nazwę temu obiektowi - "Zlepieńcowy Schron". Posuwając się grania skalną do góry natrafiono na następny obiekt jaskiniowy zamieszkały przez "jakiegoś zwierza" - odstąpiono od jakiejkolwiek działalności w tym miejscu, aby mieszkańca nie denerwować. Proponowana nazwa - "Mieszkanie Zwierzaka" - szacowana długość co najmniej 3 m.
Na skałki natrafiono po przestudiowaniu mapy Piotra Dzika /prawdopodobnie skałka "8" i "9" - "kliknij"
Tutaj zdjęcia "kliknij"
2019.11.19 Akcja eksploracyjna w rejonie zapory w Porabce
Napisał Jerzy GanszerJerzy Ganszer
Działano w rejonie Okapu nad Zaporą K.Bm-1.08 /patrz zdjęcie/ . Na zachód od tego miejsca zauważono "tajemniczy mur kamienny", przypominający bardziej "gromadnice" kamienne/ Patrz zdjęcia - "kliknij"
