poniedziałek, 28 kwiecień 2025 23:59

2025.04.27 Dolina Lejowa w Tatrach

Napisał
Sławomir Heteniak - Speleoklub Tatrzański - instruktor
Michał Zmarz - Speleoklub Tatrzański - instruktor
Grzegorz Grabowski -  Speleoklub Tatrzański
Jakub Szczuka -  Speleoklub Tatrzański
Bartłomiej Kluś -  Speleoklub Tatrzański
Justyna Jakubiec -  Speleoklub Tatrzański
Michał Jakubiec -  Speleoklub Tatrzański
Jerzy Ganszer - instruktor


Odbył się egzamin praktyczny i teoretyczny kursantów taternictwa jaskiniowego z Zakopanego. Młodzież potem dostała specjalne dyplomy.
piątek, 25 kwiecień 2025 01:48

2025.04.24 Schronisko w Marklowicach K.PC-01.01

Napisał
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer

Obiekt został splanowany przez członków Naszego Klubu już w 1980 r. W pobliżu znajduje się polski bunkier walczący w 1939 r.
poniedziałek, 28 kwiecień 2025 07:38

2025.04.23-25. Kadzielnia Kielce

Napisał
Wacław Michalski
Byłem uczestnikiem unifikacji instruktorów, którą musimy zrealizować co 2-3 lata. Tym razem spotkanie miało miejsce w Kielcach w dawnym kamieniołomie. Trzy dni treningów, rozmów, ustaleń i próbowania różnych wariantów sprzętowych. Ważne miejsce miała też pierwsza pomoc i autoratownictwo w warunkach jaskiniowych Ostatecznie uzgodniono wspólne stanowisko standardów wyposażenia i zasad szkolenia podstawowego w ramach KTJ PZA. Zosia, Jurek i Tomek zunifikowali się już wcześniej, teraz do tego grona dołączyłem i ja. Zatem do zobaczenia na wyjazdach kursowych, powoli postaramy się przekazać te informacje naszym kursantom oraz innym klubowiczom.
środa, 23 kwiecień 2025 12:39

2025.04.22-23 Jaskinia Grzmiączka

Napisał
Jerzy Pukowski
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer


To był "sentymetalny" wyjazd jaskiniowy Triumwiratu.

Zamiast opisu akcji poniżej jest przytoczone stare sprawozdanie z przed wielu lat - wtedy byliśmy tam pierwszy raz!

Kiedyś był taki zwyczaj, że na wyjazdy z kursem jechali starsi koledzy, określało się ich mianem "obsługi" - wtedy ludzie bardzo dobrze się integrowali co powodowało "wielkie akcje jaskiniowe".

Zaproszenia na tego typu akcje są często na stronie Ganszera, lub są wysyłane do "wiadomości dodatkowych".
Jeszcze można dodać, że podczas tego historycznego wejścia zjeżdżaliśmy w kluczu!

10-11.04.1976r.

Jura Krakowsko-Częstochowska – Jaskinia Grzmiączka, Jaskinia Pod Bukami

Wyjazd szkoleniowy – kurs I stopnia

Uczestnicy:

Klassek Grzegorz ......... nie żyje

Obsługa:

Klimczok Zbigniew

Baczak Janusz......... nie żyje

Płaska Edward

Kursanci:

Ganszer Jerzy

Klimczok Rafał

Bogusz Piotr......... nie żyje

Grebl Zdzisław

Skiba Józef

Pukowski Jerzy

Ademik Antoni

Bialek Leszek

W
czasie pokonywania jaskini Grzmiączki awarii uległa drabinka – kilka
stopni zostało mocno poluzowanych, 1 szczebel urwał się z jednej
strony, jednak główne linki nie zostały uszkodzone.

Dnia
10.04.1976r. (sobota) o godzinie 19.30 grupa wyjeżdza z Bielska-Białej
przez Czechowice-Dzeidzice, Oświęcim, Trzebinię do Krzeszowic. W
godzinach wieczornych dokonano przejścia Jaskini Grzmiączki. Po krótkim
odpoczynku ok. godz. 1.00 (11.04.1976r.) udano się do Czerenj gdzie
dokonano przejścia Jaskini Pod Bukami. Wyjazd zakończył się ok. odz.
11.00 11.04.76r. w Bielsku-Białej.

Cel
wyjazdu zrealizowano w pełni. Kursanci przećwiczyli zjazdy, wychodzenie
po drabince, wspinaczkę, zapieraczkę, poręczówkę, asekurację oraz węzły

-----------------------------------
Po ukazaniu się tego sprawozdania odezwał sie Były Członek Klubu z Paryża - Edward Płaska, tutaj jego list!

Witaj Jerzy...
 
             Ja wiesz bardzo czesto i nawet bardzo patrze na stronke klubowa i tez ...dzisiaj !
 
            i co widze ? Wyjazd szkoleniowy 10 - 11.04.1976 czyli 50 lat temu , bylem w grupie
 
          "obsluga" , wiele kursantow miedzy innymi ty i wielu innych co pamietam  mimo
 
          tylu lat i tez nie ktorzy z was jeszcze dzialacie , z pewnoscia tez bym dzialal gdybym
 
        mieszkal w Polsce bo to byla moja pasja wspinaczka i jaskinie  , ja tutaj troche sie
 
        zaniedbalem ze sportem i  fotografia , klopoty rodzinne nie pozwalaja ...
 
             Dzieki za ten reportaz klubowy i pozdrawiam was
 
                  Zycze wam dzialania na dalsze 50 lat
 
                           PLASKA Edward

 

poniedziałek, 21 kwiecień 2025 22:28

2025.04.21 Spływ Sołą

Napisał
Piotr „Kudłaty" Gawlas

Spływ Sołą

Kiedyś był to „Spływ na bele czym", ale ostatnimi czasy to kajaki i deski dmuchane, tzw. SUP-y, ze względu na swoją wygodę zdominowały imprezę. Tradycyjnie od wielu lat w Śmigus Dyngus, spotyka się grupa zapaleńców, którzy często bez względu na pogodę i warunki, spływają Sołą od mostu w Bielanach do mostu w Zasolu dystans około 5,5 km. Dziś kajaków było kole 15. Ze względu na panującą od jakiegoś czasu aurę, mało deszczu, słoneczną pogodę i temperatury jak latem, stan wody był niski i letnio-ciepły, więc oblewania wodą często z kąpielami należały do raczej przyjemnych. Było też dużo przeniosek i brodzenia w wodzie, kiedy rzeka rozlewała główny nurt na mniejsze i jej poziom opadał tak nisko, że kajaki darły dnem po kamieniach i zatrzymywały się na mieliznach. Po spływie było tradycyjne ognisko i kiełbaski.


Aleksandra Banot - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Krzysztof Banot - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Zofia Gutek
+ osoby towarzyszące

Obiekt znajduje się na północ od Cieszytna. Jest tam sporo dzikiego czosnku.
czwartek, 17 kwiecień 2025 23:10

2025.04.17 Schron przeciw lotniczy na ul. Rejtana

Napisał
Jerzy Pukowski
Michał Salecki
Jerzy Ganszer

Sporo makaronów. Warto tam zabrać buty gumowe. Do schronu od ul. Partyzantów nie wchodziliśmy.
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

W części północnej jaskini jest od kilku lat problem eksploracyjny. Podczas tej akcji przy pomocy "laski górniczej" spróbowaliśmy wejść w "nowe", ale się nie udało. Akcja zostanie powtórzona przy pomocy młotka murarskiego i saperki - wystarczą dwie godziny pracy i będzie się dało wejść. Widać co najmniej 2 m "nowego". 
Gdyby ktoś z klubu chciał spróbować "odkryć nową ziemię" - to zostanie szczegółowo poinformowany co należy zrobić. Autor sprawozdania chciał się jeszcze pochwalić, że udało mu się pokonać zacisk, co mu od pewnego czasu przysparza pewnych problemów. Laska jest widoczna na zdjęciu. Dla osoby, która bez szwanku wejdzie w nowe partie - zostanie ufundowany specjalny dyplom.

Monika Wróbel
Małgorzata Błaszczyk
Klaudia Pyrtek
Filip Pukmiel
Maciej Jeziorski
Jacek Kamiński
Łukasz Kosiński


Dnia 13 kwietnia 2025 n.e. dwie grupy bojow-rekreacyjne wyruszyły na operacje o kryptonimie "Otwarcie sezonu wspinaczkowego".
Pierwszy etap działań zakładał infiltracje skał w okolicach zamku Mirów, odważny zwiad pozwolił zdobyć informacje, które jasno wskazywały iż cena wstępu na obiekt jest wyższa niż godność przeciętnego komandosa (20 polskich złotych i to w celach wspinaczkowych :O ).
Po dokonaniu szybkich obliczeń, dokonaliśmy taktycznego odwrotu na alternatywną pozycje - sekto Łutowiec.
Następny etap operacji przebiegał wzorowo, stanowiska wypoczynkowe rozłożone nieskazitelnie a chwyty tras rozgrzewkowych po chwili zaczęły parzyć, nagrzane determinacją naszego zespołu.
Od samego początku wysforowaliśmy się na stanowisku okolicznego lidera wspinaczkowego nie mając sobie równym (później przyszli inni wspinacze).
Ciesząc się słońcem ignorowaliśmy zagrożenia entomologiczne(śmieszne słowo), przeglądając się w lśniących grzbietach okolicznych kleszczy.
Ataki na skałę Zamkową dorównywały licznym oblężenia Konstantynopola, lecz nam sukces zdobywców przypadał częściej niż wrogom cesarstwa rzymskiego.
Etap ten został sfinalizowany konsumpcją pysznych kanapeczek i zdjęciem które dodaje do raportu taktycznego.

Następnie podzieliliśmy się na dwie grupy, jedna skierowała się by podbić Kamyczek a drugą prowadząc batalie z okoliczna wieprzowiną(Knur i Locha).
Akcja zakończona sukcesem, skierowaliśmy się do domu około godziny 17.

sobota, 12 kwiecień 2025 21:18

2025.04.12 Puchar 12 Wzniesień - Magurka

Napisał
Jerzy Pukowski

Dojście do startu na Przegibku na piechotę ze Straconki. Na górze dość ciepło - temp. 10 stopni (ok. 13.00).