wtorek, 04 czerwiec 2024 22:21

2024.06.04 Sprzątanie klubu po powodzi

Napisał
Mieliśmy ok 70 cm wody we wszystkich pomieszczeniach.
Akcja była bardzo sprawna
wtorek, 04 czerwiec 2024 00:37

2024.06.02 Cmentarz Żydowski w Bielsku

Napisał
Maja Jędrzejewska
Jerzy Ganszer

Było sporo ludzi. Oprowadzał Jacek Proszyk. Warto to miejsce zobaczyć. 
Akcję rekomendowała Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Małgorzata Błaszczyk
Bartosz Brzezinka
Wojciech Chroszcz
Tomasz Grzegrzółka
Maciej Jeziorski
Filip Pukmiel
Mateusz Wielke
Monika Wróbel

W sobotę odbył się wyjazd kursowy w Skały Rzędkowickie. Na Małej Grani uczyliśmy się budowania stanowisk z wykorzystaniem sprzętu wspinaczkowego na drogach tradowych. Pogoda jak zwykle "pod chmurką" (dla niewtajemniczonych - deszczowa). Przebijające się miejscami słońce pozwalało nam na wspin, aczkolwiek stale rozglądaliśmy się za deszczowymi chmurami. Niestety nadchodząca burza zmusiła nas do szybkiej ewakuacji. Dzień przyjemnie zakończyliśmy przy grillu.
Następnego poranka ćwiczyliśmy na bardziej wymagających skałach w Podlesicach na Górze Zborów tj. Wielbłąd oraz Sówka. Emocji było sporo. Koniec końców wszyscy byli zadowoleni, że mimo pogody udało się zdobyć podstawową wiedzę wspinaczkową.
niedziela, 02 czerwiec 2024 00:11

2024.06.01 Wielka Litworowa

Napisał
Paweł Olszewski
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer

To była akcja przez Partie Waldiego do Sali pod Płytowcem i wyjście głównym otworem. Zreporęczowano wszystkie liny. Wyniesiono ponadto trochę śmieci ponad 20 m starej liny i trochę "drobnicy". Należy sądzić, że do akcji dołączyli grotołazi z Sekcji Grotołazów Wrocław, którzy działali w tym czasie w jaskini. Czas akcji pod ziemią - 5 godzin i 15 minut, czas całej akcji 10 godzin i 45 minut. Zapraszamy wszystkich na następną akcję!
czwartek, 06 czerwiec 2024 07:31

2024.06.01 Słowenia, Postojna

Napisał
Gabriela Michalska
Wacław Michalski
Przy okazji krajobrazowej wycieczki po Słowenii, mieliśmy okazję zwiedzić  kultową jaskinię Postojna. Nie byliśmy tam dotychczas, a uznaliśmy, że wypada zobaczyć tak reklamowaną dziurę. Szczerze....jesteśmy pod wrażeniem !. Jaskinia jest rzeczywiście ładna, nacieki, wielkość sali, korytarzy, ale imponująca jest też sama organizacja zwiedzania: kolejka z peronem w środku, profesjonalne objaśnienia w wielu językach na użyczanych telefonkach-pejdżerach. Pomimo tłumów potem można spacerować powolutku według uznania, można zrobić fajne zdjęcia, chodniki są tak długie, że jakoś ta ilość zwiedzających się rozprasza. Bilet trochę drogi ale gdy ktoś będzie w okolicy, to mimo wszystko polecamy.
Alan Owczarzak - Osoba Towarzysząca
Łukasz Owczarzak
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Ganszer

Wykonano plan obiektu określając jego długość na 4,0 m. Teren trudny, widoki ładne. 
Dwie osoby dotarły do  Bramy K.Bs-03.30
sobota, 25 maj 2024 22:24

2024.05.25 Skałki na Kobylej - trening

Napisał
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski

Trening zjazdu i wychodzenia na linie w różnych wariantach. 

Warto się tam wybrać czasami - te skałki mają dla nas duże znaczenie - tutaj stawialiśmy pierwsze kroki!  Zawsze jeździł tam kurs. Znamy tam każdy zakątek. Jest tam nawet obiekt jaskiniowy Szpara w Kobylej.
Jan Dunat - Weteran
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklub8u Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer

Na spotkaniu była żona Jana - Genowefa Dunat

Należy dodać, że Jan działał jaskiniowo w latach 70-tych XX wieku, był na wyprawie klubowej na Węgrzech. Jest rzeźbiarzem! Dziękujemy za miłe spotkanie!
czwartek, 23 maj 2024 22:34

2024.05.22 Jaskinia Nad Kotliny

Napisał
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Maja Jędrzejewska
Marcin Freindorf FrytkaPunk - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Jerzy Ganszer

W jaskini sporo wody. Faceci dotarli do Suchego Biwaku w Śnieżnej /głębokość ponad 450 m/, niewiasty zatrzymały się nad "Setką". Czas akcji jaskiniowej 6,5 godzin. Wszyscy zadowoleni, ale przemoczeni zwłaszcza, że na zejściu nam dolało. Uwaga - pod progiem jeszcze sporo śniegu i należy uważać.  

Poniżej "literacki esej" o Setce.

W sumie zdarza się nam rzadko zjeżdżać na linie całe 100 m w oddaleniu od ściany, w zupełnych ciemnościach i to bez żadnej przepinanki.
Podczas wpinania liny mieliśmy problem, bo lina namoknięta i było dość ciężko podnieść ją do góry aby się wpiąć. Na początku trochę się bałem i wpiąłem schunta, potem żałowałem, bo musiałem jedna ręką pompować linę do góry, poniżej połowy studni zaczęła "walić" woda!  Na biwaku "mieliśmy intelektualną powagę" pamiętając o nieuchronnej walce w strugach wodnych wiedząc, że kilkadziesiąt lat temu Szywała zginął w  wodzie na linie powyżej "Setki". Udało się, mimo wody dało się oddychać swobodnie!  Na początku podchodzenia musieliśmy wypompować sporo metrów liny, aby w końcu zawisnąć, podczas tej czynności pośliznąłem się i znalazłem się w pozycji horyzontalej - poczułem wtedy, że będzie wesoło! i Droga po linie dłużyła się niemiłosiernie, zrazu szybko podchodziłem, aby prędzej wyjść z zasięgu wody, potem było lepiej, ale czułem zawieszenie w próżni i wielkie osamotnienie w tej wielkiej przestrzeni , nie widziałem dołu, ani góry, orientowałem się po przebytej drodze z wahania naciągu liny po której wychodziłem. Starałem się wychodzić w miarę sprawnie wiedząc, że pode mną marznie Frytka! Jeszcze mogę dodać zwłaszcza, że jestem dość "zasłużonym grotołazem" - wiele lat temu miałem okazję podobnego zjazdu we Włoszech bez kontaktu ze ściana było to dokładnie 115 m, ale to już inna historia.

Dawid Jędrysek
Tomasz Motoszko
Kamil Przemyk
Karola Barciszewska-Kozioł
Wojciech Zowada
Bartosz Brzezinka

 

W dniach 2-7 maja udaliśmy się na wyjazd do Włoch w okolice Triestu.
Dzięki licznym kontaktom z okolicznymi klubami jaskiniowymi każdego dnia wyjazdu czekały na nas otwarte włazy do największych i najpiękniejszych jaskiń okolicy.
Mieliśmy okazję podziwiać unikalną szatę naciekową, między innymi największy stalagmit we Włoszech.
Nocleg pod namiotami na klimatycznym polu namiotowym otoczonym z każdej strony jaskiniami-w promieniu 500m od namiotu mieliśmy niezliczoną ilość jaskiń.
Na pewno będą kolejny wyjazdy w ten piękny rejon-nie wszystko udało się zobaczyć a lokalni grotołazi również zapraszają ;)

W późniejszym terminie planowana będzie prelekcja w klubie która rozwinie powyższe sprawozdanie.