Sprawozdania (4893)
Bartek Golik
Piechocki Łukasz
Martyna Michalska
W niedzielę wyjechaliśmy o zabójczej 6 rano, aby jakoś wykorzystać kolejny deszczowy dzień tej wiosny. W planie nasza ulubiona, chyba najczęściej odwiedzana piękna Jaskinia Czarna! Podejście jak zawsze srogie, ale przynajmniej jest blisko. Pod otworem, trochę zwlekając z wejściem, dochodzi do nas nowy, liczny kurs z Krakowa, dlatego by nie było opóźnień szybko przebieramy się i wskakujemy do dziury. :) Czeka nas bardzo ładna wycieczka do jak zwykle zachwycających Partii Królewskich. Każdy z nas zalicza trochę wspinaczki i poręczowania. Łukasz pokazuje nam swój sposób na Trawers Herkulesa, który przypada nam do gustu. Nie obywa się bez przygód i ponownego dziwnego zaginięcia krótkiej liny, która na szczęście! zaraz się odnajduje, byśmy mogli bezpiecznie zjechać "na złodzieja" z Partii Królewskich. Słysząc głosy.. i myśląc, że to jednak kurs z Krakowa zdecydował się iść dalej, okazuje się, że na dole ze Szmaragdowego Jeziorka gramoli się jeszcze kurs z Poznania! Po krótkiej wymianie zdań dowiadujemy się, że robią Trawers Czarnej i pytając, gdzie śpimy w Zakopanym, zazdroszczą nam krótkiej odległości z Bielska- Białej w Tatry, którą czasem zapominam doceniać! Naliczam cztery nadal śpiące nietoperze. Popandemiczna słabość odcisnęła na mnie swe szpony więc Bartek i Łukasz, wyciągają mnie z tego wszystkiego wspinając się do otworu nr 2, chwała im! Więc czeka nas jeszcze tylko cudowny 40 metrowy zjazd ze skałki. Oczywiście miało padać do 17, ale pogodzie się zmieniło i już w mżawce, a potem w deszczu, ale z uśmiechem na twarzy po udanej akcji, schodzimy w dół. Udało się nawet zakupić serki. Do następnego ! :)
2021.05.22. Wspinanie sportowe w Ballykeefe /Irlandia/
Napisał Jerzy GanszerDonal, Pablo, Richard - Osoby Towarzyszace
Wspinanie sportowe i tradowe w kamieniołomie na wzgórzu Ballykeefe.
Koniec kolejnych silnych obostrzeń lock-down'owych pozwolił na pierwszy wyjazd poza miasto
i spotkanie się w gronie osób, które nie widziały sie od zeszłego roku.
Spotkanie było sportowo-towarzyskie. Dużo rozmow pod ścianą, snucia planów na kolejne wyjazdy
a przy okazji przejście kilka ciekawych nietrudnych dróg sportowych w okolicach 6b-6c, chociaż
po tak długiej przerwie wspianania z lina ciezko było sie na początku odnaleźć.
2021.05.22-23 XXXI Spotkanie Weteranów Taternictwa Jaskiniowego - Jaskinia Komonieckiego, Jaskinia Strzelista
Napisał Jerzy GanszerJan Dunat - Weteran, Kapituła - ośrodek macierzysty Bielsko-Biała
Ganszer Jerzy - Weteran, Kapituła - ośrodek macierzysty Bielsko-Biała, Speleoklub Bielsko-Biała
Zofia Gutek - Weteran, Kapituła - ośrodek macierzysty Bielsko-Biała, Speleoklub Bielsko-Biała
Beata Michalska-Kasperkiewicz - Weteran, Kapituła - ośrodek macierzysty Bielsko-Biała, Speleoklub Bielsko-Biała
Stefan Mizera - Weteran, Kapituła - ośrodek macierzysty Bielsko-Biała
Włodzimierz Porębski - Weteran, Kapituła - ośrodek macierzysty Dąbrowa Górnicza,Speleoklub Dąbrowa Górnicza i Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Jerzy Pukowski - Weteran, Kapituła - ośrodek macierzysty Bielsko-Biała, Speleoklub Bielsko-Biała
Jerzy Urbański - Weteran, Kapituła - ośrodek macierzysty Wrocław
Włodzimierz Matejuk - Weteran, Kapituła /od 2021/, ośrodek macierzysty Dąbrowa Górnicza, Speleoklub Dąbrowa Górnicza
Ewa Chylaszek-Brylska - Weteran, ośrodek macierzysty Bielsko-Biała, Klub Turystyki Narciarskiej PTTK "Gronie"
Roman Czarnecki - Weteran, ośrodek macierzysty Bielsko-Biała
Zdzisław Grebl - Weteran, ośrodek macierzysty Bielsko-Biała, Speleoklub Bielsko-Biała
Paweł Kasperkiewicz - Weteran, ośrodek macierzysty Bielsko-Biała, Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Ewa Libera - Weteran, ośrodek macierzysty Dąbrowa Górnicza, Speleoklub Dąbrowa Górnicza
Anna Sobańska - Weteran, ośrodek macierzysty Bielsko-Biała, Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Katarzyna Kosmowska - Weteran /od 2021/, ośrodek macierzysty Bielsko-Biała
Teresa Szołtysik - Weteran, o środek macierzysty Ruda Śląska, Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Damian Szołtysik - Weteran, o środek macierzysty Ruda Śląska, Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Józef Gurgul - Koneser
Halina Szczerbińska - Koneser
Dorota Poczobut - były członek Speleoklubu Częstochowa
Wojciech - Osoba Towarzysząca
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Renata Sadowska - Klub Turystyki Narciarskiej PTTK "Gronie"
Piotr Gawlas - Speleoklub Bielsko-Biała
----------- poniżej osoby, które nie dotarły do "zasadniczej grupy" a niejako uczestniczyły w spotkaniu "z oddali" /działali na Zamczysku/
Aleksander, Leopold Krajewski - Osoba Towarzysząca
Karolina Luksa - Osoba Towarzysząca
Jakub Krajewski - Speleoklub Bielsko-Biała
Małgorzata Bugalska - Osoba Towarzysząca
Michał Ganszer - Speleoklub Bielsko-Biała
Honorata 'Honka' Kaczmarek - Speleoklub Bielsko-Biała
Błażej Nikiel - Speleoklub Bielsko-Biała
Spotkaliśmy się po dwóch latach! W ostatnim czasie umarł Jerzy Niepsuj - członek Kapituły i wyjazd był Jemu poświęcony. Na spotkaniu była córka Jerzego. Pogoda była niestabilna i tym bardziej należą się Wszystkim wyrazy uznania za przybycie. Zwiedzaliśmy Jaskinię Komonieckiego, Strzelistą /zjazd na linie i drabinka/, byliśmy na "piccy", potem w Jasnej Górce /podziemne źródełko/, potem na wodospadzie w Sopotni Wielkiej, u Jerzego Urbańskiego, w drugim dniu osoby wytrwałe zdobyły Rysiankę.
Na miejsce Jerzego Niepsuja został dokooptowany Włodzimierz Matejuk "Rower", do Weteranów została uroczyście wprowadzona Katarzyna Kosmowska.
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
2021.05.22-23 Wspinaczka- Jura Krakowsko-Częstochowska
Napisał Paweł OlszewskiWeronika Kucia- kursantka
Elżbieta Imielska- kursantka
Filip Talaga- kursant
Marcin Miśków- kursant
Krzysztof ....- kursant
Paweł Olszewski- kursant
Tomasz Grzegrzułka- instruktor
Wacław Michalski- instruktor
Miniony weekend spędziliśmy na szkoleniu ze wspinaczki na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. W sobotę skała Racuch przywitała nas deszczem, który ustąpił dopiero pod koniec zajęć. Następnie udaliśmy się do jaskini Łabajowej "łapać" oponę:) Resztę dnia spędziliśmy wspinając się na skałkach przy tejże jaskini.
Po deszczowej nocy, wczesnym niedzielnym porankiem zameldowaliśmy się pod Wzgórzem 502, gdzie trenowaliśmy wspinaczkę przez większość słonecznego dnia. Wszyscy uczestnicy rozjechali się do domów zadowoleni i szczęśliwi z tak pięknie spędzonego weekendu:-)
Galeria tutaj
Jerzy Ganszer
Działano w masywie Kotarza nad osiedlem Wysokie.
Weryfikowano informacje od Dariusza Tlałki z Dzikiej Grupy Forum Beskidu Małego. Dotarto do obiektu, lecz okazał się dość mały i "niewygodny" - nie będzie wpisany do Bazy Danych Obiektów Jaskiniowych Polskich Karpat Fliszowych. Niemniej gdyby ktoś chciał się tam przejść to podaję namiary GPS: N 49°45.960' E 019°16.485', Wysokość 707 m.
2021.05.19 Pogórze Wielickie - wspinaczka, eksploracja, inwentaryzacja
Napisał Jerzy GanszerMichał Ganszer
Jerzy Ganszer
Przeprowadzono wspinaczkę na Wielkim Kamieniu lub inna nazwa - Diabelski Kamień. Michał przeszedł drogę przez przewieszkę o wycenia +V.
Zlokalizowano i wykonano plan dwóch obiektów jaskiniowych w tej skale.
Dotarto do skałki na Tarnawskieg Górze "Żółwia"
Zwiedzano miejsce w którym była strażnica typu "motte".
Tutaj niektóre zdjęcia z akcji "kliknij"
Dotarto do dziwnego źródełka na stokach Kotarza /przy niebieskim szlaku/, wypływ jest dość gwałtowny jak na warunki beskidzkie, woda nie jest słona, a gaz nie jest palny.
Źródełko odkryli kilka dni prędzej Ewa Chylszek-Brylska i Bartłomiej Brylski z Klubu Turystyki Narciarskiej PTTK "Gronie".
Sprawę przekazano Tomaszowi Jonderce działaczowi z Góreckiego Klubu Przyrodników.
Głos "bulgotu" jest słyszalny na szlaku.
Krzysztof Gajny
Akcja narciarska w oparciu o schronisko Gnifetti 3648m w masywie Monte Rosa.Start do schroniska z doliny Gressoney.W drugim dniu przy bardzo mocnym wietrze i -10 stopniach udało się dotrzeć do przełęczy Sesia 4299m.Ze względu na pogarszające warunki nie było mowy o ataku szczytowym.
Największe przewyższenie dnia to 2055m.W alpach trwa zima z dużą ilością śniegu, lawinowa trójka,temperatury nocą powyżej 3500m. -19 stopni wiatr przewracał ludzi.
Martyna Michalska
Jerzy Pukowski
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Łukasz Piechocki
Jerzy Ganszer
Oglądanie zachodu Słońca i ognisko. Miejsce bardzo nastrojowe.
Kilka zdjęć - "kliknij"
2021.05.09 /cała zima/ akcje narciarskie Bartosza Baturo
Napisał Jerzy GanszerW tym sezonie, więcej niż zwykle działałem w naszych Tatrach skitourowo. Udało się zjechać takie zjazdy jak: Wrota Chałubińskiego, Lewy Y w 5 (wycena 3), Żleb ze Szpiglasowego Wierchu do Piątki (wycena 3) i Niebieska Przełęcz (zdj.) wycena 4. Wyceny w skali 6 stopniowej stosowanej w Polskich Tatrach.
Link do filmiku z niektórymi zjazdami: "kliknij"
Więcej...
2021.05.09 /cała zima/ akcje narciarskie Bartosza Baturo
Napisał Jerzy GanszerW tym sezonie, więcej niż zwykle działałem w naszych Tatrach skitourowo. Udało się zjechać takie zjazdy jak: Wrota Chałubińskiego, Lewy Y w 5 (wycena 3), Żleb ze Szpiglasowego Wierchu do Piątki (wycena 3) i Niebieska Przełęcz (zdj.) wycena 4. Wyceny w skali 6 stopniowej stosowanej w Polskich Tatrach.
Link do filmiku z niektórymi zjazdami: "kliknij"
- kilka osób z SBB i AKG ale to oddzielne sprawozdanie niech napiszą
Celem była Śnieżna. Otwór oczywiście śniegiem zawalony. Ponieważ warunków na podejściu spodziewałem się ciężkich - kopny śnieg - zabrałem narty. Ponieważ otwór zasypany a odkopywanie miało potrwać kilka godzin, postanowiłem sprawdzić otwór Nadkotlin. Śnieg w górach był świetny, więc obrałem kierunek przez Małołączniak na Nadkotliny. Podejście było dobre, ale otworu nie znalazem. Przepiąłem narty do zjazdu i przez Małołączniak wróciłem do Śnieżnej. Ponieważ ekipa nadal walczyła z udrożnianiem otworu, po nawodnieniu się, skonsumowaniu kawy i czekoladek postanowiłem zrobić odwrót. Śnieg już rozmiękł, ale zjazd do doliny był piękny, od polany do auta narty trzeba było nieść.
I tym uroczym akcentem zakończony został mój sezon skiturowy 2020/2021.
Majka W.
Kamil Polański
Bartosz Baturo
Krzysztof Borgieł
Pełni nadziei, że po udrożnieniu otworu w ostatnim czasie akcja pójdzie sprawnie, poszliśmy do Wielkiej Śnieżnej. Po dotarciu pod otwór (10:00) spotkaliśmy inną grupę, która miała wejść przed nami (Frytka, Kamila, Alek). Niestety od godziny walczyli już z przykorkowaniem w połowie rury. Wpierw w otchłani walczył Alek. Potem zmienił go Frytka. Po chwili też wskoczyłem w kombinezon i udałem się za "dziadkiem" jako support - podając mu narzędzia do udrażniania. I tak: zepsuł Kamilowi kijek. Mój wpuścił w czeluść (potem znalazł), porysował mi moją łopatę lawinową. Liczymy straty i wystawimy fakturę. W tym czasie Kamil zrobił upgrade naszej jamy aby spełniała rolę przebieralni i miejsca do integracji. Piotr, który w trakcie podejścia stwierdził, że ten dzień będzie lepszy na narty, postanowił zbudować sobie iglo bez dachu. Pomysł spodobał się Bartoszowi, który zrobił to samo tylko powiększył metraż na M3. Marysia założyła ręce dając do zrozumienia, że jest wkurzona i chciałaby za 3 podejściem w końcu do jaskini wejść...
W końcu po godzinie 12.00 słychać z Rury "podajcie wór Frytki" i cała ekipa nr 1 (AKG + KKTJ) weszła. Daliśmy im godzinę czasu i ruszyliśmy pod ziemię. Zaporęczowałem Rurę oraz Lodospad i doszedłem nad Wielką Studnię gdzie zakończyłem wycieczkę. Kolano pokontuzyjnie zaczęło mi dokuczać więc wolałem nie ryzykować zejścia niżej. Reszta ekipy dotarła po chwili. W ramach bonusu zworowałem im linę i wygoniłem na dół, po czym ruszyłem ostrożnie do otworu. O godzinie 18.40 wyszedł pierwszy a o 19.15 ostatni. Okazało się, że doszli do Suchego Biwaku gdzie spotkali grzejącego się Frytkę.
Podczas zejścia widzieliśmy piękny zachód słońca z Niżnej Świstówki, a będąc na Polanie Małołąckiej latarki pierwszej ekipy nad progiem.
To był dobry dzień.
Zdzisław Grebl
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
To była akcja "Triumwiratu". Zdobyto "Babę", Wielbłąda i Okiennik Wielki. Duże znaczenie mało wejście na Wielbłąda. Było sporo opadów i działano "między deszczem".
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
