Jaskinie i wyprawy (1618)
Lana Svetličić
Artur Suwała-Pikania
Jowita Kubica
Radosław Jędrzejczyk
Iwona Pośpiech
Jacek Kamiński
Maciej Filipecki
Katarzyna Domaniecka
Anna Boczkowska
Michał Merta
Dominika Kot
Piotr Wójcik
Tomasz Motoszko
Bartek Golik
Łukasz Piechocki
Maciej Jeziorski
Dawid Jędrysek
Magda-osoba towarzysząca
Tomasz Grzegrzułka
Bartosz Brzezinka
W miniony weekend odbyła się już 39. edycja Maratonu Jaskiniowego -wydarzenia, które od lat stanowi stały punkt w kalendarzu klubowych działań. W tym roku start wyznaczono na parkingu w Podlesicach, w okolicy Studni Szpatowców.
Choć pogoda nie rozpieszczała-było chłodno, deszczowo i pochmurno – to nie zniechęciło uczestników. Liczna grupa kursantów oraz klubowych kolegów i koleżanek z zapałem ruszyła w teren, by spędzić dzień pod ziemią i w praktyce doskonalić swoje umiejętności.
W trakcie maratonu kursanci odwiedzili wiele jaskiń regionu i mieli okazję nie tylko powtórzyć podstawowe elementy techniki linowej, lecz także spróbować swoich sił w mniej oczywistych technikach jaskiniowych, takich jak zjazd w kluczu klasycznym czy wyjście po drabince speleologicznej. Dla wielu była to świetna okazja, by w realnych warunkach przećwiczyć sytuacje, które rzadko pojawiają się podczas standardowych zajęć kursowych.
Jak co roku, po intensywnym dniu spędzonym w terenie, uczestnicy spotkali się przy tradycyjnym ognisku w Rzędkowicach. Był to doskonały moment, by podsumować wrażenia, wymienić doświadczenia i po prostu spędzić wspólnie wieczór w dobrym towarzystwie.
Dziękujemy wszystkim grotołazom za zaangażowanie, pomoc w organizacji i świetną atmosferę!
Adam Marcinków
Jerzy Ganszer
Ekipa w warunkach zimowych dotarła do otworu i zjechała do Sali Dantego na gł. 145 m. Spotkaliśmy kolegów z Krakowa, którzy kierowali się w kierunku Mostka Piratów. Zaproszenie na akcje było na stronie P. Gdyby nas było więcej to niewątpliwie doszlibyśmy niżej. W sali Dantego jest "stała" kilkumetrowa poręczówka pomocna przy zejściu na dno. Na bezpośrednim dojściu do otworu trochę lodu.
Tutaj niektóre zdjęcia z akcji - "kliknij"
Jedno zdjęcie zostało zakwalifikowane do tak zwanych "artystycznych" - "kliknij"
Tutaj jest link do Strony P. - gdzie są zaproszenia na tego typu akcje - "kliknij"
2025.10.15 Jaskinia Mysiorowa w Zagórzu K.Bmk-03.01
Napisał Jerzy GanszerJerzy Pukowski - Weteran - Kapituła
Jerzy Ganszer - Weteran Kapituła
Wiadomość o akcji była na Stronie-P.
Jaskinia ma 282,5 m długości i 11,8 m głębokości.
Do sali końcowej dotarła najszczuplejsza osoba! Faceci byli za bardzo grubi, akcja zostanie powtórzona niebawem. Było sporo kani ! A potem zwiedzaliśmy rejon wspinaczkowy nad zalewem.
Symbol przy nazwie jaskini oznacza K- Karpaty, Bmk - Beskid Makowski, potem obszar i numer kolejny obiektu jaskiniowego
Poniżej literatura dot. obiektu z Bazy Obiektów Jaskiniowych Kolskich Karpat Fliszowych /patrz Strona P.
Jaskinie Polskich Karpat Fliszowych, T. 2, Warszawa 1997
Ganszer Jerzy - Zacisk 16
Alexandrowicz, Poprawa red.Ochr.Georóżn.w Polskich Karp.2000
Żera Artur - sprawozdanie z 2003.01.22, 2003.01.27
Żera Artur - sprawozdanie z 2003.02.03 /wzrost dł. z 172 do 189m/
Żera Artur - Zacisk 23 (2003) str - 12 wzrost dł. do 282,5 m, zwiększono gł. z 10 do 11,8 m.
Ganszer Jerzy - GPS - 2011.10.15, określono wysokość - 342 m.
Chylaszek Ewa - Dokument Internetowy 2018.09.24 - zdjęcie Księgi Wpisów z jaskini /srona tytułowa/ "kliknij"
Rozmus Dariusz - 2019 - umiejscowienie jaskini na mapie zbiorczej >>KLIKNIJ<<
Tutaj zdjęcia z akcji - "kliknij"
Dwa syte dni na pierwszym wyjeździe kursowym.
2025.10.08 Wspinaczka na Kobylej - Beskid Śląski
Napisał Jerzy GanszerBarbara Madalińska - Osoba Towarzysząca
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer
Akcja ciężka, skała mokra! Trochę grzybów. Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Akcja odbyła się na zaproszenie Roberta Pesta - dziękujemy!
Spotkaliśmy tam sporo Byłych Członków Klubu, byli tam: Miłosz Kubica, Sebastian Potok, Piotr Sowula, Tomasz Gajda, Renata i Robert Pest.
Jaskinie godne - warto się tam wybrać!
Tutaj zdjęcia - "kliknij".
Nasza Koleżanka B.B. zastrzegła sobie pokazywania jej wizerunku bez zezwolenia, stąd jej postać jest na zdjęciach "dość okrojona".
Beata Michalska Kasperkiewicz
Bartosz Brzezinka
Bartosz Baturo
Dominika Kot
Filip Pukmiel
Kasia Domaniecka
Kasia Więckowska
Łukasz Owczarzak
Maciej Jeziorski
Michał Merta
Piotr Gawlas - Kudłaty
Teresa Zwierzchowska
Tomek Kochel
Wacław Michalski
Spędziliśmy kilka dni w Słowenii. Wyjazd miał zwieńczyć tegoroczny kurs, dołączyło jednak wiele osób z większym stażem, co umożliwiło fajną integrację. Zwiedzaliśmy środkową część kraju tzw. Notranjskiej krainy geograficznej, obejmującej wyżynny obszar krasowy wokół jaskini Postojnej i rozległych dolin tzw "polji". Fajny kwaterunek przy Planińskim Polji, oferuje tu "Speleocamp Laze" i pan Frank. Wzgórza przecinają podziemne rzeki, wiele tu jaskiń, od niewielkich grot do ogromnych komór, studni a nawet aktywnych przepływów. Zobaczyć można klasyczne formy krasowe: leje, ślepe doliny, wywierzyska, ostańce, mosty a w dziurach nacieki ale też czasami sporo...błota. Wyjazd był bardzo aktywny, w różnych składach osobowych odwiedziliśmy jaskinie: Maćkowica, Wranja, Skednana, pływaliśmy w Zelśkiej Jamie, zeszliśmy do Tkalcej Jamy i pod okazałymi lukami Velkim i Małym Naravni mostami, byliśmy także przy wypływie z Planińskiej Jamy a Teresa odwiedziła turystycznie Postojnską, gdzie na kartę taternika dostaje się 20% zniżkę do biletu. Kluczowym jednak celem była jaskinia Kaćna Jama, głęboka, okazała studnia i ogromne korytarze z naciekami. Wyprawa osiągnęła rzekę na poziomie ok 280m. Ostatni test naszych kursantów wypadł świetnie we wszystkich aspektach: organizacyjnym, umiejętności, technik i siły, działania grupowego a także w strefie ...towarzyskiej.
2025.09.25-28 - Bishorn 4151m - Szwajcaria
Napisał Łukasz PiechockiWaldemar „Valdi” Makoś - AGS - Arbeitsgemeinschaft für Speläologie
Łukasz Piechocki
Iwona Pośpiech
Co można zdziałać mając jeden dzień urlopu i mnóstwo zacięcia bojowego? Tak! Postanowiliśmy zmierzyć się z czterotysięcznikiem - 1600km od Bielska :)
Wyruszyliśmy w czwartek po pracy z Bielska-Białej, zgarnęliśmy Martynę i Valdiego z Zurychu już w piątek o piątej rano i ruszyliśmy w stronę Zinal. Już samo dojście do schroniska Cabane de Tracuit (3256 m n.p.m.) okazało się przygodą – elektryczne pastuchy i krowy ewidentnie spragnione czułości utrudniały marsz bardziej niż przewyższenie.
W schronisku nocna aklimatyzacja oraz najlepsze zupki chińskie z widokiem na Weisshorna, Zinalrothorn, Besso i Dent Blanche.
W sobotę nad ranem około 4:00, ruszyliśmy na Bishorn. Cisza, skrzypiący śnieg, lina szurająca po lodzie i… moje dyszenie niczym lokomotywa. Okazało się też, że rozchodzenie nowych butów na 4-tysięczniku to pomysł z kategorii „never again”. Ale wschód słońca na lodowcu i widoki ze szczytu wynagrodziły każdy krok.
Na wierzchołku czuliśmy się dumni jak królowie Alp – aż do momentu, gdy zobaczyliśmy facetów znoszących na plecach rowery elektryczne i zjeżdżających nimi w dół. To dopiero inny wymiar „hardkoru”!
Podczas zejścia mieliśmy wrażenie, że trafiliśmy do krainy lodu – szczeliny, jaskinie śnieżne, sople – bajkowo i pięknie. Potem już tylko kilka godzin marszu do auta, ekstremalnie długa droga powrotna do Bielska… i wspomnienia, które zostaną z nami na długo.
Bishorn zdobyty – misja zakończona sukcesem!
Jerzy Ganszer
Działano w studni wlotowej. Piękna pogoda. Spotkaliśmy wielkiego jelenia. W górach sporo ludzi. Spotkaliśmy Kamila Polańskiego - Byłego Członka Klubu, obecnie Speleoklub Tatrzański z kolegami. Tutaj zdjęcia - "kliknij" . Byliśmy jeszcze na Polanie Rogoźniczańskiej - zabraliśmy wór transportowy dla Kudłatego.
Niebawem do tej jaskini będzie organizowana rekreacyjna akcja - osoby zainteresowane mogą kontaktować się z J.G.
Na Rogoźniczańskiej spotkaliśmy Ewę Liberę - Weterana z Dąbrowy Górniczej
2025.09.17 Jaskinia Miętusia Wyżnia do Suchego Dna
Napisał Jerzy GanszerJakub Krajewski
Jerzy Ganszer
Akcja rekreacyjna. Zaproszenie było na Stronie P. Działaliśmy rekreacyjnie i wypoczynkowo. W użyciu liny fi 6mm. Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Więcej...
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Zwiedzano następujące jaskinie: Studnisko, Olsztyńską, Koralową. Tutaj zdjęcia - "kliknij"
2025.09.10 Wspinaczka na Kobylej /na Krzakoskiej Skale/
Napisał Jerzy GanszerJerzy Ganszer
Pokonano kilka dróg o wycenie III na wędkę. Literatura - Przewodnik dla Wspinaczy - Beskidy Zachodnie i Pogórze - Grzegorz Rettinger, strona 44.
Kilka zdjęć "kliknij".
2025.09.06-09 Włochy, Alpy Julijskie / Friulijskie. Kaniony.
Napisał Jerzy GanszerPaweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu BB
Paweł Olszewski
30 sierpnia wyruszyliśmy ponownie w Tatry. Celem była akcja powierzchniowa z małą nutą jaskini czyli Studnia za Murem.
W dolinie przywitało nas słońce, którego ostatnich promyków mogliśmy doświadczyć w Wielkiej Świstówce, po bardzo mokrej przeprawie przez malinowe Wantule. Przed rozpoczęciem wspinaczki poświęciliśmy trochę czasu na lokalizację kilku innych otworów w okolicy, po czym szybko odnaleźliśmy startowe ringi na drodze wzdłuż Cieku. Wspinaczka przebiegała sprawnie z przerwami na podziwianie widoków i poczynań 2 innych zespołów (pozdrawiamy!). Duże wrażenie zrobił na nas zjazd do półki przy jaskini, szczególnie moment kiedy wypada się do komina nad Studnią w Kazalnicy. Potem jeszcze zjazd do Studni za Murem, walki z meandrem, wyjście i seria zjazdów do podstawy ściany.
Okazało się, że mieliśmy świetny timing - już na początku schodzenia złapał nas deszczyk, który pod Przysłopem zamienił się w rześką ulewę. Wyjście oceniamy jako bardzo udane!
