Jaskinie i wyprawy

Jaskinie i wyprawy (947)

środa, 24 luty 2021 22:48

2021.02.24 Jaskinia Kasprowa Niżnia

Napisał
1 - "Helka"
2 - Były Członek Klubu
3 - Jerzy Ganszer


Ekipa w akcji 2,5 godzinnej przedarła się po szyje w wodzie do Sali Rycerskiej, gdzie nad salą w jeziorze wypuszczono złotą kaczkę z trzema pisklętami. Mamy nadzieję, że kaczki będą tam pływały wiele lat! Jak ktoś je zobaczy niech gdzieś o tym napisze. 

W górach śniegu dość sporo i warunki narciarskie dobre.

Kilka zdjęć - "kliknij"
Jakub Krajewski
Paweł Gądek
Jerzy Ganszer

Ekipa z Doliny Suchej Wody wyszła na Zawrat, pokonano 1234 m w górę. Zjazd sprawny. W schronisku "brak stołów". Podczas dojazdu na Podhalu zarejestrowano niską temperaturę - 21°C . 
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Telemach Krzysztof
Osoba towarzysząca (Krzysztof Krzysztof)

Krótki wypad do Lodowej w Szczyrku. Sporo śladów wokół otworu, wejście było zasypane zalodzonym śniegiem.
Po usunięciu śniegu i wejściu do środka, zaobserwowano nacieki lodowe, kilka ciem.
Sporo nawrzucanych patyków i liści.
Usunięto śmieci.
Uwaga na rozbite szkła przy wejściu (być może nie wszystkie udało się wyjąć).
niedziela, 31 styczeń 2021 15:28

2021.01.31 Jaskinia Malinowska - akcja narciarska

Napisał
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer

W jaskini spory ruch turystyczny. Zarejestrowano dwa nietoperze. 
Z jaskini Kuba wycofał się na Juliany, a Prymula poszedł przez Malinowska Skałę na Małe Skrzyczne, po czym zjechał pod gondolę - suma przewyższeń 598 m. Widoczne były Tatry. W tym samym czasie podobne grupy z klubu działały na Pilsku i na Romance.
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Jerzy Ganszer

Do jaskini szliśmy przez Przysłop, zjazd odbył się dnem Doliny Miętusiej. Pełno śniegu!  W jaskini dotarliśmy do zalanego Syfonu Zwolińskiego, tak że nie dotarliśmy do Wiszącego Syfonu. Zwiedziliśmy Główny Korytarz do Zawaliska Wantul - tam trwają prace TOPRowców w celu przekopania się na powierzchnie /prawdopodobnie będzie to korytarz ratunkowy/. W tych partiach na ścianie jest "przedwojenna" data z inicjałami S.W. /Stefan Zwoliński ??/ . Jest tam sporo kości nietoperzy z czaszkami. Jezioro przechodziliśmy wpław! - woda chłodna! 
Beata miała aparat i wykonała kilka ciekawych ujęć w jaskini. Czas akcji pod ziemia 2,5 godziny.
 
Tutaj zdjęcia z powierzchni - "kliknij" 
poniedziałek, 25 styczeń 2021 23:47

2021.01.23. Ayton's Cave

Napisał

Adam Marcinków
Pablo - Osoba Towarzysząca

Irlandia - Boulderowe podejście do eksplorowania jaskiń. Jaskinia znajduje się nad brzegiem morza i częściowo jest zalewana podczas przypływów przez co dostępna jest w czasie odpływu. Wytyczono tam kilka ciekawych problemów, głównie w stropie.

Kamil Polański
Tomasz Stryczek
Krzysztof Borgieł
Joanna Micherdzińska - grupa wsparcia powierzchniowego :)


Etap 1 – dojazd

Pobudka 2:15 - za oknem opad śniegu i jak się później okazało 30cm warstwa na aucie do zgarnięcia. Śniadanie i 3:30 udaje się wyjechać w stronę Bielska. DK1 w opłakanym stanie. Prędkość max 50km/h. Do Stryka dojeżdżam po ponad 30 minutach! Na miejscu okazuje się, że nie podjadę na parking z powodu sporej ilości zalegającego śniegu. Po chwilowej analizie sytuacji decydujemy się, że jedziemy dalszą drogą (Kęty, Wadowice, etc...) Na drogach warunki fatalne. Pługi dopiero zaczęły się "wybudzać". Droga do Kir zajmuje nam 3h15min (co za żenada). Na parkingu spotykamy Kamila i Aśkę. Po przepakowaniu lin ruszamy w otchłań Doliny Kościeliskiej...

Etap 2 - podejście pod twór

Dzień wcześniej Kamil przetorował ścieżkę przez Dolinę Miętusią pod sam otwór i wytyczył wariant przez Przysłop Miętusi. tak też postanowiliśmy iść tego dnia. Śniegu było na prawdę sporo, ale dzięki pracy wykonanej przez naszego kolegę i przejściu innych ekip po nim, mieliśmy bardziej komfortowe warunki. Na ostatnim podejściu sporo powalonych drewnianych przeszkód o nikłym znaczeniu strategicznym, choć uciążliwych w pokonywaniu z dużym plecakiem. Nieopodal otworu spotykamy wracających z akcji Pati i Dominika. Po krótkiej i uprzejmej wymianie zdań idziemy dalej. Po dotarciu pod otwór (czas z parkingu 2h), napajanie, konsumpcja, przebieranie. Po 30miutach jesteśmy gotowi. Pod otwór dochodzą Prezes z Murzynem. Zapalamy lampki i wjeżdżamy po pochylni w czeluść…

Etap 3 – Otwór – MarWoj – Aweny

Przemieszczanie się w dół Rurą jest szybkie i przyjemne. Lokalne oblodzenia + grawitacja zdecydowanie pomagają. W „Matce Boskiej” 30 minut zadumy, zdjęcia, filmy i ruszamy dalej. Szybkie poręczowania Szczekocin (rep awaryjny :-0 ), Kaskady, Piaskowy Prożek. W Błotnych Zamkach czekamy na kolegów z drugiej grupy, którzy idą do Wielkich Kominów. Donoszą nam 2 liny. Przepak i ruszamy w górę progami. Na szczęście nasze liny (i nie tylko…) wiszą więc sprawa prosta. Szybko docieramy na „plażę” przed słynnym syfonem, który przez większość roku bezlitośnie broni dostępu do dalszych partii jaskini. Przebieranie (a raczej rozbieranie), pakowanie ciuchów do worków wodoszczelnych, trochę tańców i okrzyków motywujących i ruszamy w stylu na tzw. „waleta” na przeprawę wodną. Stęki, jęki, warki i inne takie towarzyszą nam na całym 20m odcinku krwiożerczego syfonu. W końcu jest – drugi brzeg! Szybkie suszenie, przebieranie i wchodzimy w ogromniaste partie – trasa W-Z. Coś wspaniałego i potężnego. W bocznej odnodze urządzamy sobie piknik i posilamy się. Następnie ruszamy w głąb masywu aby docelowo dotrzeć nad Aweny. Po drodze wspaniałe wielkie sale i korytarze. Ciekawe formacje skalne (Wieloryby, Kamienny Las). Kolejny Syfon Zielony But całkowicie drożny a za nim cudowne Szmaragdowe Jeziorko obok, którego usytuowany jest biwak (ciekawa infrastruktura). Duże wrażenie zrobił na Nas Korytarz Wygasłych Wulkanów. A Aweny, jak to aweny…wielkie pochylnie i błotniste dno na końcu.

Etap 4 – Dno Awenów – Otwór

Wszystko co dobre szybko się kończy. Po osiągnięciu celu wycieczki zaczynamy szybki wycof. Idzie sprawnie i szybko. Drogę znamy. Dodatkowo czasem są strzałki i kopczyki. Wracamy do MarWoja, którego pokonujemy w takim samym stylu. Szybki posiłek i ruszamy dalej zjazdami do Błotnych Zamków. Dalej deporęcz lin i po chwili jesteśmy przed Rurą. Oczywiście po wielogodzinnej akcji, wychodzenie nią do góry z ciężkim worem jest trudniejsze ale po kilkudziesięciu minutach meldujemy się na powierzchni, gdzie wita nas mróz na poziomie -18oC.

Etap 5 – Otwór – parking – powrót do domu

Przebieranie na siarczystym mrozie będąc w spoconych ciuchach przyjemne nie jest więc walczymy o każdą minutę aby szybko spadać w dół do Kir. Ścieżka doliną ma już status autostrady więc idzie sprawnie. Z Przysłopu Kamil zjeżdża na swoim dupolocie na sterydach, zostawiając nas daleko z tyłu. W końcu po 1.5h dochodzimy na parking. Po odśnieżeniu bolidu wyruszamy w drogę powrotną, która jest nie mniejszym wyzwaniem niż akcja w jaskini. Droga się dłuży, warunki średnie, a powieka opada. I tak jadąc i co chwilę widząc na poboczach dziwne stwory docieramy do domu około 2 w nocy. A rano na 8 do pracy…

czwartek, 14 styczeń 2021 20:53

2021.01.13-14 Jaskinia Czarna - akcja nocna.

Napisał
Elżbieta Imielska
Ilona Nola Zemanek
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski - grupa wsparcia powierzchniowego

Z otworu północnego ekipa dotarła do najwyższego punktu w jaskini. Na powierzchni zima!
Tutaj kilka zdjęć z akcji - "kliknij"
wtorek, 12 styczeń 2021 11:09

2021.01.10 Kasprowa Niżnia

Napisał
Maria Węgrzynkiewicz 
Bartek Golik 
Tomasz Motoszko 

Przyjemna niedzielna akcja naszym celem było dotarcie do Partii Sylwestrowych. Miejsce zbiórki standardowo rondo w Kuźnicach i zaczynamy podejście ładna pogoda przyjemny Mrozik jak się potem okazało -10 stopni. Szybkie fajne podejście urozmaicone rozmowami na przeróżne tematy i dosłownie w mgnieniu oka byliśmy przy jaskini, szybkie przebieranie i wchodzimy. Akcja idzie sprawnie i przyjemnie w jaskini sucho były zakłady kto wpadnie na zapałkach do wody niestety nikomu się to nie udało. Dotarto do partii Krakowskich i tam nie mogliśmy znaleźć drogi dalej więc akcja się załamała i zarządzono odwrót. Po wyjściu Maria uznała że ma Mało i polazła na Kasprowy a my z Tomkiem wróciliśmy na bazę pakować się i ruszyć w drogę powrotną do domu. Było bardzo fajnie.
wtorek, 12 styczeń 2021 10:44

2021.01.09 Jaskinia Zimna

Napisał
Ewa Rutkowska 
Magdalena Prochalska 
Tomasz Motoszko 
Łukasz Piechocki 
Marcin Parys 
Bartek Golik 

Nowy Rok Starsi MY. Tym razem padło na jaskinie Zimną, Sobota 8 rano zebraliśmy się przy wejściu do doliny Kościeliskiej i zaczęliśmy podejście po drodze mijając kolejne zespoły idące w tym samym kierunku. Wiedzieliśmy że w jaskini będzie tłok ale ilość grotołazów pod otworem robiła wrażenie dosłownie "Kolejka jak do monopolowego po Colę w starej cenie". W jaskini zwiedzono Chatkę, Prożek Burcharda, każdy znalazł dla siebie coś fajnego Ponor suchy jak pieprz z jaskini udało się nam wyjść jeszcze za dnia. Wszystkim się podobało i było fajnie .