Jaskinie i wyprawy

Jaskinie i wyprawy (1605)

niedziela, 25 styczeń 2026 20:53

2026.01.25 Jaskinia Śnieżna - prace śnieżne

Napisał
Zofia Gutek - grupa narciarska - ze względu na wiatr do otworu nie doszła
Jerzy Ganszer - grupa narciarska - doszedł do otworu w którym działała grupa piesza, która pod dowódctwem Kamila Polańskiego ze Speleoklubu Tatrzańskiego wykopywała "przebieralnie". Byli tam też Filip Pukmiel i Maciej Jeziorski. 
Narty bardzo pomogły nam w poruszaniu się. Miałem problemy z asekuracją liną, bo poigne "się zalodziła" i nie działała.
Akcja bardzo górska i bardzo zimowa! 
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
W sumie 865 m podejścia.

Mirjam Widmer- AGS Regensdorf
Gregor Bättig - AGH
Jean Godat - AGH
Sandra Bernegger - AGS Regensdorf
Tinu Lüthi - Universität Zürich
Waldemar Makoś - AGS Regensdorf
Martyna Michalska - Speleoklub Bielsko-Biała, AGS Regensdorf

Wycieczka zorganizowana przez koleżankę z naszego szwajcarskiego klubu AGS, która robi naprawdę świetne zdjęcia!
W ramach jej pomysłu na sesję fotograficzną w Hölloch — jaskini krasowej, drugiej pod względem długości w Europie — zeszliśmy jedynie do jej imiennej części, Widmergang. Pomagaliśmy tam przy ustawianiu lamp błyskowych, aby mogła stworzyć swoją sztukę.
Zdjęcie powyżej to slynna "Elipsa" w Hölloch.

Jeśli ktoś jest zainteresowany jej twórczością, więcej prac można znaleźć na stronie:
https://www.mirjam-widmer.ch/

Podczas wycieczki udało nam się również zobaczyć przy pracy geologów, którzy badają poziom ścierania w jaskini. Hölloch jest bardzo dokładnie badana i obserwowana przez Szwajcarów, a jednocześnie cały czas prowadzone są tam prace eksploracyjne.

Bardzo ciekawa przygoda — choć muszę przyznać, że trzymanie lamp błyskowych w odpowiednich miejscach podczaas zdjęć nie należy do łatwych zadań i też trzeba wykazać się umiejętnościami wspinaczkowymi. :P

czwartek, 22 styczeń 2026 18:13

2026.01.17 Jaskinia Zimna - kurs

Napisała
Miłosz Kubica
Jacek Kamiński
Daria Kusztelak
Artur Suwała-Pikania
Iwona Pośpiech
Lana Svetlicić
Maciej Filipecki
Radosław Jędrzejczyk
Wacek Michalski
Tomasz Grzegrzułka
Tomasz Motoszko 
Jowita Kubica 

Z samego rana (z lekkim opóźnieniem) wyruszyliśmy pod otwór jaskini Zimnej. Tego dnia warunki pogodowe bardzo nam sprzyjały. Ku naszemu zdziwieniu dojście do jaskini było dosyć łagodne i przyjemne. Początkowo trochę się czołgaliśmy i przeciskaliśmy. Docierając do Ponoru, wiedzieliśmy już, że nikt nie wyjdzie z jaskini suchy - zwłaszcza osoby, które nie miały kaloszy:) Z pierwszym poręczowaniem Maciek poradził sobie bez większych problemów. Oczywiście nie zabrakło przy tym polskiego bogactwa językowego. Przy kolejnym poręczowaniu Lana poradziła sobie równie dobrze. Grupa Murzyna zaporęczowała całe dojście do Komory pod Wielkim Kominem, kierując się przez Czarny Korytarz. W tym czasie grupa Wacka udała się do Syfonu Zwolińskich, a potem do Komory przez Biały Korytarz, który sami zaporęczowaliśmy. Na powrocie grupa Wacka deporęczowała Czarny Korytarz, a grupa Murzyna - Biały. Ostanie odcinki jaskini pokonaliśmy szybko i sprawnie. Na pewno godną zapamiętania będzie znana wszystkim BECZKA oraz wieczorne "dyskusje" i plany na przyszlość.
wtorek, 20 styczeń 2026 20:48

2026.01.17 - Jaskinia Miętusia

Napisał

Filip Pukmiel
Łukasz Kosiński
Adam Jakubczyk
Arkadiusz Turek

MarWoj. Tyle wystarczyło, żeby Filip namówił nas na wyjazd.
W jaskini tłoczno, wiele ekip zgłaszało wyjście. Postanowiliśmy wyruszyć nieco później bo "może się rozluźni"... Rozluźniała to się jedynie atmosfera czekając godzinę na zjazd do Błotnych Zamków :P
Na szczęście byliśmy jedyną ekipą idącą do MarWoja. A jeśli o nim mowa to przejście okazało się znacznie przyjemniejsze niż to ludzie opisywali. Strach oczywiście był, ale zawodowy nurek w zespole dodawał otuchy.

Stan wody wysoki, zanurzając jedno ucho dało się uniknąć zanurzania ust. Zielony But dało się przejść względnie sucho, niestety Jeziorko Szmaragdowe okazało się zaskakująco głębokie. Dużo głębsze niż zakładaliśmy, wody było prawie pod poręcz. Co prawda plany mieliśmy na znacznie więcej zwiedzania, ale stan wody zmotywował nas do wycofu.

Jeszcze wrócimy!

Małgorzata Bugalska - Ganszer
Paulina Kohut
Mateusz Kohut
Michał Ganszer

Dotarliśmy do syfonu Zwolińskich - czyli od strony Komory pod Wielki Kominem. W jaskini spotkaliśmy drugą ekipę oraz kurs z Zakopanego. Podczas wspinaczek testowaliśmy po raz pierwszy "kij do wpinek", który znacząco ułatwia pokonywanie trudności, a "jaskiniowy styl wspinaczkowy" zyskuje kolejne oblicze.
piątek, 16 styczeń 2026 20:51

2026.01.10 - Jaskinia Zimna

Napisał

Anna Boczkowska
Dominika Kot
Piotr "Kudłaty" Gawlas
Maciej Jeziorski
Mateusz Wielke 
Adam Jakubczyk
Arkadiusz Turek


3 lawinowa w Tatrach a robić coś trzeba, tym razem padło na Zimną. I dobrze :P
Motywacją była bliskość i podejrzana aktywność grotołazów na zgłoszeniach, znaczy ponor do przejścia.

Dla części z nas było to pierwsze wyjście do Zimnej, stąd zaskoczeniem było to jak łatwe było podejście i jak wygodnie można się przebrać. Jeszcze większym zaskoczeniem było spotkanie cudownie ozdrowiałego Sławka Heteniaka :)

Sama jaskinia zrobiła na nas dobre wrażenie: ciekawe formacje lodowe na wejściu, ślizgawka w ponorze i dużo zabawy w dalszych partiach. W początkowych zresztą też: bez wywrotki w jeziorkach się nie obyło.
Początkowa wspinaczka dostarczyła emocji, szklany prożek śliski adekwatnie do nazwy :P Ostatecznie dotarliśmy do Sali Złomisk, dodatkowo w trakcie wspinania Czarnego Komina przez resztę składu Maciek i Adam zwiedzili Syfon Zwolińskich.

poniedziałek, 29 czerwiec 2026 09:53

2026. 07. 23-27, Hiszpania, jaskinia Gandara

Napisał
Ewa Rutkowska
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Zbyszek Grzybek
Michał Merta
Łukasz Piechocki
Wacław Michalski
Kontynuując ponad 40 letnie klubowe powiązania z jaskiniami w Hiszpanii zrobiliśmy kolejny krok. Spędziliśmy cudowne kilka dni w północnej Kantabrii. 41 lat temu byliśmy tutaj obok, z Lubkiem Zawieruchą w jaskini Garma Ciega, 10 lat później powtórzyliśmy wyprawę. Rok temu Murzyn zmobilizował nas do wyprawy rocznicowej. Był plan aby urządzić tu klubowy obóz. Hiszpanie nie zaporęczowali jednak jeszcze jaskini, a my nie mogliśmy czekać do lipca. Padła propozycja, że w węższym składzie jedziemy jeszcze raz na rozpoznanie, Hiszpanie zaproponowali trawers jaskiń Caligrafos-Gandara. Fajnie, tylko gdy zaczęliśmy studiować projekt okazało się, że dziura ma ok 119 km, sam trawers ponad 11km, głębokość do zejścia to ok -650m, ale sumując wszystkie studnie, zejścia, prożki i podejścia, suma deniwelacji będzie jednak grubo ponad kilometr, sama odległość między otworami w linii prostej wynosi 7km a podawany czas przejść trawersu wynosił od 18 godzin do 3 dni. Na dodatek google tłumaczenia opisów trasy co chwila podawały odcinki typu: walcowania, laminator, ścisk. Objawił się nam poważny system !!.  Zespół trwał jednak w zamiarze i postanowiliśmy dokonać przejścia, padło... "vamos equipa" idziemy. O wrażeniach, szczegółach i historii przejścia poopowiadamy przy zdjęciach w klubie. Krótko sumując: 22 godziny non stop w dziurze, było wszystko od przewężeń i cioranek, poprzez studnie, piękne sale, długie galerie, nacieki, rzeki, wodospad aż po piaszczysty suchy korytarz nazwany "diuny" - wydmy. Wyszliśmy zmęczeni, ale co wspólnie potwierdzamy bardzo zadowoleni. Starczyło jeszcze czasu na wizytę w tutejszym klubie, tradycyjne degustacje, plażę i kąpiel w morzu, rozeznanie otworu kolejnej jaskini do zrobienia i badanie zalet kampingu dla potrzeb dużej, klubowej, kolejnej wyprawy, z którą mamy nadzieję uda się tutaj przyjechać..... a jest po co.
Tomasz Grzegrzułka
Tomasz Motoszko
Łukasz Piechocki
Lana Svietlicić
Radosław Jędrzejko
Maciej Filipecki
Iwona Pośpiech

Wyjazd kursowy na Jurę Krakowsko-Częstochowską, środkowa część rezerwatu przyrody Góra Zborów niedaleko Podlesic. Postanowiliśmy powspinać się na Wielbłądzie i Minogach. Fajna około 25 metrowa skała. Pogoda, gdyby nie chłodny wiatr, byłaby idealna. Na początku Murzyn zapoznał nas z teorią wykorzystując nowy przewodnik. Obserwowaliśmy poprowadzone w nim drogi wspinaczkowe. Dobraliśmy się w zespoły i szkolili umiejętności budowania stanowisk, bezpiecznej asekuracji, używania przyrządów, przeloty, stanowiska w skale, zmianę prowadzącego, rzucanie liny do zjazdu itd. Po wyczerpującym i aktywnym dniu przeparkowaliśmy auta w pobliże Łutowca, rozbiliśmy namioty i rozpalili ognisko. Kolejnego dnia zmieniła się niestety pogoda i deszcz od 6 rano pokrzyżował nam plany wspinaczkowe. Padł mit chrapiącego instruktora. Wszyscy bezpieczni i zdrowi wróciliśmy do domów.
sobota, 03 maj 2025 07:02

2025.26.04- 03.05 Jaskinie Korfu

Napisał
Gosia Imielska 
Elżbieta Imielska 

Na majówkę wybraliśmy się na Korfu i ku naszemu zdziwieniu okazało się, że jest tam wiele pięknych jaskiń do którym można dostac się od strony morza. Do kilku udało się nam wpłynąć. Bardzo polecamy każdemu kto znajdzie się na tej pięknej wyspie aby popłynął w rejs i kilka z nich zobaczył :)
poniedziałek, 29 grudzień 2025 23:36

2025.12.29 Jaskinia Kasprowa Niżnia

Napisał
Jerzy Pukowski
Michał Różański - Speleoklub Tatrzański
Maria W.
Tomasz Kochel
Antoni Krajewski - Speleoklub Tatrzański
Paweł Chrobak - Speleoklub Tatrzański
Jerzy Ganszer

Dotarto do zalanego syfonu przed Partiami Sylwestrowymi. Gniazdo Złotej Kaczki suche, nasza "mała" kaczka pływa w jaskini. Czas akcji w jaskini - 4 godziny. Trochę zmokliśmy i zabrudziliśmy się. Wszyscy zadowoleni! Akcja odbyła się na zaproszenie Speleoklubu Tatrzańskiego. A potem było moczenie się w Orawicy. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"