Jaskinie i wyprawy (1536)
Paweł Olszewski
W kwietniu stworzył się plan na eksplorację z początkiem maja którejś z jaskiń w rejonie Progu Mułowego, jednak na kilka dni przed akcją z przykrością spostrzegliśmy że jesteśmy w środku okresu kiedy duża część jaskiń jest nieudostępniona. Zatem jak nie wiadomo gdzie iść to się idzie do … oczywiście Czarnej. Tym samym 1 maja chwile po 9 rano zameldowaliśmy się przy głównym otworze. Ekspresowo znaleźliśmy się nad Rurą w Partiach Techuby, stamtąd eksportowaliśmy różne odnogi dochodząc m.in. do Syfonu Techuby czy Korytarza Kosmonautów. Wszystkim polecamy spędzenie kilku minut w ciemności i ciszy w Pochyłym Korytarzu, gdzie towarzyszą nam zewsząd odgłosy kapiącej i płynącej wody. Po SPA przyszedł czas na nieco wysiłku przy wychodzeniu Rejonem III Komina. Plażowanie przy górnym otworze wynagrodziło wszystkie trudy. Po zjeździe i szybkim zejściu do doliny przyszedł czas na ostatnia atrakcję tego dnia: orzeźwiające kąpiele w Potoku Kościeliskim i czołganie w ciasnych korytarzach Jaskini Wodnej pod Pisaną. Humorystycznym dopełnieniem tego dnia było pytanie turystki za znikającym w ciasnym otworze Pawłem “To tam się trzeba czołgać?!”.
2024.04.26-28 Unifikacja instruktorów taternictwa jaskiniowego - Rzędkowice, Góra Birów
Napisał Jerzy GanszerJarosław Gutek - Wteran
Wit Dokupil - Członek Honorowy SBB
Tomasz Grzegrzułka
Jerzy Ganszer
Ćwiczenia były bardzo intensywne i wyczerpujące. Na Górze Birów działaliśmy w kilku norach. Pewne szczegóły ukażą się w SBB plotkach.
2024.04.26-05.05 majówka Francja Montrond-le-Chateau
Napisał Agnieszka KrawczykPlus 40 osób z różnych speleoklubów z całej Polski i nie tylko.
Fantastyczne 10 dni na Jurze Francuskiej. Były piękne krasowe jaskinie, leje, wodospady, dużo wody i na powierzchni i w podziemiach.
2024.04.26 Jaskinia Czarna - "podwójny trawers"
Napisał Jerzy GanszerMateusz Kohut
Małgorzata Bugalska-Ganszer
Michał Ganszer
Grupa 2 - wejście otworem północnym 7 godzin pod ziemią
Paweł Olszewski
Jerzy Ganszer
Grupa wsparcia:
Paulina Kohut
Emilia Kohut - Sekcja Młodzieżowa
Nikodem Kohut - Sekcja Młodzieżowa
W jaskini sporo wody! Spotkanie grup nastąpiło przy Szmaragdowym Jeziorze.
Jerzy Ganszer
To jest Beskid Śląski. Weszliśmy do jaskini, tam są skałki na których można się wspinać. Tam 2 maja jest wyjazd dla wszystkich chętnych - szczegóły będą na stronie - P.
2024.04.21 Szkolenie z autoratownictwa - Wyjazd Kursowy
Napisała Gosia BłaszczykMonika Wróbel
Mateusz Wielke
Wojciech Chroszcz
Maciej Jeziorski
Filip Pukmiel
Adam Jakubczyk
Łukasz Kosiński
Olga Kraszewska
Bartosz Brzezinka
Tomasz Grzegrzułka
Wacław Michalski
Małgorzata Błaszczyk
W dniu 21/04, mieliśmy okazję uczestniczyć w intensywnym szkoleniu z autoratownictwa, które odbyło się na naszej lokalnej salce treningowej. Celem szkolenia było przede wszystkim zdobycie praktycznych umiejętności radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych oraz nauka technik ewakuacji rannego partnera do podstawy ściany przy użyciu dostępnego sprzętu.
Pod czujnym okiem Murzyna oraz Wacława, mieliśmy możliwość wypróbowania różnych technik i procedur, które są niezbędne podczas akcji ratunkowych w trudnych i ograniczonych przestrzeniach jaskiń. Kluczowym elementem była nauka korzystania z własnego sprzętu w sytuacjach awaryjnych, co jest nieocenione, gdy musimy działać szybko i efektywnie. Instruktorzy szczególnie zwrócili naszą uwagę na znaczenie posiadania i umiejętnego używania noża do przecinania liny, co w warunkach jaskiniowych może okazać się decydujące dla bezpieczeństwa.
Każdy z uczestników mógł na własnej skórze doświadczyć, jak ważna jest praktyka i znajomość technik autoratownictwa. Wiedza, którą zdobyliśmy, bez wątpienia zwiększyła naszą samodzielność i bezpieczeństwo podczas eksploracji jaskiń. Dziękujemy za ten jakże intensywny i pouczający dzień!
Zdzisław Grebl
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
To była akcja rekreacyjna. "Szpica" dotarła do Sali Gądka!
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer
Staramy się co roku wspiąć na Wielbłąda - udało się!
Zwiedzaliśmy Jaskinię Żabią, Babie Nogi, Schronisko Południowe, schron w Bibliotece, Garaż w Podlesicach. W rejonie biblioteki jest sporo okopów!
Należy dodać, że Triumwirat to trzech przyjaciół z SBB, którzy wiele lat temu razem kończyli kurs taternika jaskiniowego i właśnie Wielbłąd to była ich pierwsza wspinaczka. Na zdjęciu widoczny Wielbłąd.
2024.03.29 Wielka Śnieżna - Partie Wrocławskie
Napisał Krzysztof BorgiełKamil Polański
Krzysztof "chomik" Borgieł
W piękny wiosenny piątek, trójka niestrudzonych śmiałków wybrała się do Wielkiej Śnieżnej aby "dzień święty święcić". Niby wiosna, ale dojście typowo zimowe. Noc wcześniej nastąpił świeży dosyp śniegu. Nam dodatkowo towarzyszył potworny wiatr.
W głównym ciągu pionowym oraz Wodociągu bardzo duże ilości wody. Dojście do Suchego Biwaku wraz z poręczowaniem zajęło nam 1h23min. Po chwili wytchnienia i posiłku ruszyliśmy w stronę Partii Wrocławskich. Pokonując kolejno Białe Kaskady, Czarny Komin i III Biwak docieramy do kluczowego rozejścia ciągów - Sali z Sercem. Dalej sporo ciasnot w meandrze i stajemy pod kolejnymi pionowymi ciągami. Pokonując Dwoisty Komin oraz fenomenalny i ogromny Komin Szaleńców (P72) stajemy na dnie Łaźni - kolejnego miejsca biwakowego. Dalej Eldorado, Ciągi Sportowe i w końcu docieramy do przodka usytuowanego na końcu sporego zawaliska. Wskazanie zegarka 1820m n.p.m. Dojście do tego miejsca zajęło nam 2h55min od Suchego Biwaku. Bez postoju ruszamy w drogę powrotną, która idzie szybciej i po niecałych 2h docieramy na Biwak. Krótka przerwa i dalej już spokojnie, znaną na pamięć nam drogą udajemy się w kierunku otworu.
Oczywiście po opuszczeniu iglo oprócz ciemności, przywitał nas huraganowy wiatr. Tym razem jednak cieplejszy. Jednakże klątwa mordoru na wyjściu wciąż aktywna.
Całość akcji pod ziemią zajęła nam niecałe 9h, a w tym czasie pokonaliśmy +/- 700m deniwelacji.
Majka
Tomek
Paweł torował, zaporęczował oraz deporęczował. Zanim się nie oglądnąłem to już byłem ubrany gotowy do zejścia.
Bardzo polecam wycieczkę "Śnieżna all inclusive" realizowaną przez "Paweł-travel"
Dostał ode mnie 5 gwiazdek na google maps.
Więcej...
2024.03.16-17 Jaskinia Pod Wantą - Wyjazd Kursowy
Napisał Filip PukmielMonika Wróbel
Mateusz Wielke
Wojciech Chroszcz
Maciej Jeziorski
Adam Jakubczyk
Bartosz Brzezinka
Tomasz Motoszko
Piotr Gawlas
Tomasz Grzegrzułka
Wacław Michalski
Filip Pukmiel
Na zakończenie zimowej części kursu odwiedziliśmy Jaskinię pod Wantą. Warunki na podejściu były rozmaite - od wiosny w dolinie, poprzez deszcz, do prawdziwie zimowych scenerii w wyższych partiach.
Dotarcie w pobliże dziury zajęło nam prawie 4h i lekko już zmęczeni przystąpiliśmy do szukania i odkopania otworu. W pierwszej salce mała przerwa na herbatkę i dalej w kierunku dna. Zjazd Dzwonem bardzo przyjemny, w drugą stronę już mniej ;) Cala akcja przebiegła sprawnie i bez większych potknięć. Następnego dnia na bazie Bartek zrobił obszerny wykład na temat wspinaczki i zagadnień z nią związanych.
2024.03.16 Jaskinia Śnieżna – Partie Wrocławskie
Napisał Kamil PolańskiSylwia Dendys - Speleoklub Tatrzański
Paweł Chrobak – Speleoklub Tatrzański
Paweł Olszewski
Kamil Polański
Dziś króciutko.
Akcja do partii wrocławskich. Skład okrojony -pora oczyszczania dla niektórych.
Z racji, że wyjście zaplanowano na godzinę 6:00 (pospać nie dadzą ?), część z nas dojechała w podnóże Tatr już w piątek wieczorem. Na bazie noclegowej ekipa SBB w ciszy kontemplowała przed wyjściem do j. Pod Wantą. Sobotni ranek, tuż przed wyjściem, w oddali nieboskłon promieniował ciepłą aurą, ale już nieco po naszym wyjściu z parkingu, aura zmieniła się na lekko mżawiącą. Dzień był pełen zapomnień. A to lonża gdzieś uciekła, a to 2 (dwa!) zestawy obiadowe w aucie zostały (po nie to akurat ja sam musiałem się wrócić, bo jak to bez paszy na akcję iść). Warunki pod stopą na podejściu – w miarę wygodne, nie było kopnie, lekko zmarznięty śnieg, przechód bez czekana, raków, w górnej partii Przechodu spora szczelina (zdjęcie to obrazuje). Igloo szybko odkopane, ale z 20 min. trzeba było poświęcić aby podnieść strop gdyż przy 150cm w świetle to nawet krasnal miałby problem czapkę założyć. Wejście do jaskini na raty: pierwsi weszli przed 10-tą, ostatni po 10tej. W jaskini mniej wody niż 2 tygodnie temu gdy roztopy dawały się we znaki. Partie Wrocławskie również dość suche, woda już się polewała tylko z góry, a bywa tak że nawet i z dołu potrafiła tryskać. Dotarliśmy nieco za salę z sercem, aż pod Dwoisty Komin, przechodząc przez kilka zacisków, zacisków dość poważnych, bo głównie o nachyleniu dół-góra. W trakcie powrotu, na Białych Kaskadach (początek partii Wrocławskich) minęliśmy sporą liczbę grotołazów (7), których zamiarem było dotarcie do Sali z Sercem i aby wskazać niektórym gdzie znajduje się meander połączeniowy z dalszymi partiami (owe zaciski gdzie myśmy zakończyli).
Ostatnia osoba jaskinię opuściła nieco po 18tej.
Z ciekawych doznań/ elementów akcji:
- Sala z Sercem nazwana dlatego, że znajduje się tam sporej wielkości wanta (ok. 1x1x0.8m), na którą można wejść i wprawić ją w ruch - jej stukot przypomina bicie serca.
- Wielką Studnię częściowo pokonywałem po ciemku, oczywiście nie przepinki – polecam spróbować.
- Zjazd z Przechodu na dupie – frajda jaką musiałem powtórzyć. Jedni zjechali w sposób kontrolowany, inni na okrętkę, raz na dupie, raz na głowie, raz na plecach, bokiem, brzuchu. Myślę, że Paweł sam podzieli się wrażeniami ze zjazdu ?.
- W trakcie powrotu, podczas mojego drugiego dupozjazdu z Przechodu, napatoczył się „jakiś” narciarz. Okazało się, że to Kudłaty szukał wrażeń i zjeżdżając aż z j. Pod Wantą postanowił sprawdzić Przechód, lub to czy żyjemy (?). Spytałem się czy użyczy mi jednej ze swoich nart, ale odmówił. Obawiał się, że nie będzie ona już tak kształtna gdy zjadę przy jej użyciu na „krechę”. Jego zjazd odbył się w sposób nieco szybszy od mojego, szablonowo, bez zawahań, upadku. Ciekawe czy po tym błocie przez lasek i polanę też śmigał na deszczułkach ?.
Akcja miała na celu wsparcie akcji głównej do Jaskini Śnieżnej oraz wsparcie akcji kursowej do Jaskini Pod Wantą. Ze względu na panujące w górach warunki poruszano się na nartach.
+ 5 ratowników - kurs Klubu Alpinistycznego Grupy Beskidzkiej GOPR
Jaskinia poniżej Sali Matki Boskiej zalana. Odbyła się kąpiel.
